II Liga: Hetman podejmuje OKS Olsztyn, Stal wybiera się do Suwałk
W niedzielę o godz. 16 rozpocznie się przedostatnia kolejka na drugoligowych boiskach. Stal Poniatowa wybiera się na daleki wyjazd do Suwałk, a podopieczni trenera Andrzeja Orzeszka podejmą OKS 1945 Olsztyn.
- 29.05.2009 18:12
Obie nasze ekipy muszą przede wszystkim skoncentrować się na obronie dwunastego (Hetman) i szesnastego (Stal) miejsca w tabeli, bo kilku rywali czai sie tuż za ich plecami. Zamościanie liczą jednak na coś więcej.
- Dziesiąta lokata dałaby nam gwarancję utrzymania bez konieczności rozgrywania barażów. Każda pozycja poniżej tego miejsca spowoduje, że będziemy musieli czekać na rozstrzygnięcia w pierwszej lidze oraz na to, jak poradzi sobie w barażach trzecia ekipa z naszej ligi.
Dlatego w najbliższym meczu interesują nas tylko i wyłącznie trzy punkty. Czy oglądaliśmy najbliższych rywali? Owszem, wybrałem się na mecz drużyny z Olsztyna w Ostrowcu Świętokrzyskim. Myślę, że są w naszym zasięgu. W poprzednich meczach brakowało nam cwaniactwa i skuteczności, ale wierzę, że z Olsztynem sobie poradzimy - mówi dyrektor sportowy Hetmana Zamość Zbigniew Pająk.
Sporym osłabieniem ekipy z Zamościa będzie jednak brak Łukasza Kaczmarka. Boczny pomocnik, który w wielu spotkaniach był motorem napędowym swojej drużyny, musi pauzować za nadmiar żółtych kartek. Dodatkowo nie w pełni sił jest Kamil Sawa,. Natomiast kontuzjowany od dłuższego czasu Kamil Radulj jest już po operacji, ale jego występ również jest wykluczony.
Nie zanosi się także na zmianę w bramce Hetmana.
- Nikt nie ma pretensji do Mateusza Prusa za gole stracone przed tygodniem w pojedynku z KSZO. Myślę, że błędy zostały popełnione dużo wcześniej. Liczę też, że tym razem nasi kibice będą mieli więcej powodów do radości niż po ostatnim spotkaniu w Zamościu - dodaje Pająk.
Podopieczni trenera Komora do Suwałk wyjadą w sobotę o godz. 9, a na 18 zaplanowali trening na stadionie tamtejszych Wigier. Niestety zanosi się na to, że w ostatniej chwili ze składu Stali wypadnie Łukasz Stręciwilk, który na piątkowym treningu złapał kontuzję. Ponadto zabraknie bramkarza Marcina Mańki. Reszta zawodników jest do dyspozycji szkoleniowca z Poniatowej.
- Nie możemy pozwolić, żeby wyprzedziła nas Nida, która w ostatniej serii gier ma jednak pewne trzy \"oczka\"za mecz z Łomżą. Dlatego w najbliższym spotkaniu każda zdobycz punktowa przybliży nas do 16 miejsca w tabeli. Niestety rywale również mają o co walczyć i dlatego zapowiada się ciężki mecz - tłumaczy opiekun Stali.
Reklama













Komentarze