Reklama
III liga: Karpaty Krosno lepsze w Biłgoraju
Sobotni mecz z Karpatami Krosno był dla Łady Biłgoraj ostatnim spotkaniem w trzeciej lidze przed własną publicznością. Niestety, pożegnanie nie było zbyt miłe, bo gospodarze przegrali aż 1:4.
- 31.05.2009 16:27
Nie mogło być jednak inaczej skoro trener Sławomir Adamus znowu musiał mocno \"pogłówkować”, aby ustawić swoją drużynę. Zabrakło lidera defensywy Siergieja Sawczuka, a także pomocnika Adama Onkiewicza.
- Zawody z Karpatami to takie apogeum całego sezonu. W środę w Radzyniu Podlaskim byłem naprawdę podbudowany grą moich chłopaków. Niestety, okazało się, że dwa dni przerwy to dla nas stanowczo za mało.
Dodatkowo kolejne osłabienia spowodowały, że musiałem nawet wpuścić do gry w polu rezerwowego bramkarza Grzegorza Paczosa. Jako trener na pewno chciałbym, jak najszybciej zapomnieć o tym sezonie.
Działacze Łady muszą się natomiast zastanowić, na jakich zasadach chcą budować drużynę na przyszłe rozgrywki. Gdzie będę pracował w przyszłym roku? Na razie za wcześnie na takie spekulacje. Najbliższe dni mogą jednak przynieść pewne rozstrzygnięcia - mówi tajemniczo trener Adamus.
\"Biało-niebiescy” w sobotnich zawodach objęli nawet prowadzenie za sprawą Mariusza Myszki, ale skrzydła wyraźnie podcięła im bramka do szatni, którą stracili w 45 min. W drugiej połowie ekipa z Biłgoraja całkowicie opadła z sił i goście nie mieli problemów ze zdobyciem kolejnych goli.
Bramki: Myszka (30) - Włodarski (45, 56, 66), Macnar (73).
Łada: Kozak - Kryszkowski, Kasiak, Bubiłek, Komosa, Myszka, Fulara, Skrzypek, Blicharz (86 Paczos), Zarzycki, Zarczuk.
Karpaty: Korbecki - Gąsiorek, Gonet, Zych, Włodarski (85 Ziobro), Śliwiński (55 Bożek), Majcher, Fydrych, Macnar, Biliński (80 Jurczak), Buczek (86 Zima).
Żółte kartki: Fulara, Komosa (Ł).
Sędziował: Jarosław Śledź (Biała Podlaska). Widzów: 100.
Reklama













Komentarze