III liga: Trener Wojciech Stopa żegna się z Kraśnikiem
Stal Kraśnik wybierała się do Dębicy na spotkanie z tamtejszą Wisłoką z jednym postanowieniem - wywalczenia remisu. I udało się go wykonać, bo żadnej ekipie nie udało się trafić do siatki.
- 31.05.2009 16:27
W samej końcówce spotkania jedno \"oczko” uratował bramkarz gości Kamil Beszczyński, który najpierw obronił sytuację sam na sam, a za chwilę dobitkę.
- Znowu pojechaliśmy w mocno osłabionym składzie, ale nasza młodzież pokazała się z bardzo dobrej strony. Nie brakowało walki i zaangażowania z naszej strony, a zawody w dużej mierze toczyły się w środku pola. Kolejnym debiutantem był Michał Bijak. Czy ja zostaję w Kraśniku?
Na pewno nie. Będę w Stali tylko do czerwca. Potem zrobię sobie chyba przerwę, bo ten sezon kosztował mnie sporo zdrowia - mówi trener Wojciech Stopa.
Po stronie przyjezdnych najlepsze okazje zmarnowali Damian Dudek i Kamil Słoniewski. Obaj stanęli oko w oko z bramkarzem rywali, ale nie zdołali go pokonać.
Wisłoka: Dydo - Bielatowicz, Pokrywka, Pyskaty, Michał Wolański (86 M. Kantor), Zołotar (61 Barycza), Mądro (46 Kędzior), Wolak, Mariusz Wolański (61 Zych), Grębowski, D. Kantor.
Stal: K. Beszczyński - D. Beszczyński, Ławryszyn (46 Pacek), Stadnicki, Wojtysiak, Iwanowicz, Gutek, Binkiewicz (57 Słoniewski), Ręba, Dudek, Dydo (90 Bijak).
Żółte kartki: K. Beszczyński, Iwanowicz (S). Sędziował: Rafał Krężałek (Krosno). Widzów: 250.
Reklama













Komentarze