Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

II liga: Kierunek III liga

Kibice w Poniatowej jeszcze długo będą rozpamiętywać, czy historyczny sezon na centralnym szczeblu rozgrywek dostarczył więcej pozytywnych czy negatywnych emocji. Nie ulega wątpliwości, że w końcowym rozrachunku dla \"żółto-niebieskich” przeskok z IV do II ligi okazał się zbyt szybki.
Mimo wielu szczerych chęci, których poniatowianom odmówić nie można, II-ligowa kołdra okazała się zbyt krótka zarówno w kwestiach finansowych jak i sportowych. Niemal w przeddzień spotkania z Kolejarzem Stróże, meczem być albo nie być w II lidze, z szatni Stali zaczęły przeciekać informacje o fatalnej kondycji finansowej klubu. W formie sprzeciwu piłkarze nie pojawili się na boisku treningowym, zamiast tego trener Grzegorz Komor przeprowadził w szatni - jak to nazwał - trening mentalny. Zagrożony był również mecz wieńczący ligowe zmagania. Mimo problemów poniatowianie mogli jeszcze rzutem na taśmę znaleźć się w stawce zespołów, które swoich szans poszukają w barażach. Kluczem był jednak komplet punktów z Kolejarzem. Te dość pewnie zgarnęli przyjezdni, a Stal została wyprzedzona w tabeli przez Nidę Pińczów. - Jesień była stracona, a wiosną nie udało się odrobić strat - podsumowuje sezon prezes Stali Andrzej Makolągwa. Szef klubu nie ukrywa, że zmiany kadrowe w drużynie mogą być spore i mogą dotyczyć również ławki trenerskiej. Wiadomo, że większych problemów na rynku nie będzie miał Bartłomiej Mazurek, którego widzi u siebie Avia. Podobny kierunek mógłby obrać Tomasz Wójcik. - Musimy wiele spraw poukładać, również w kwestii zobowiązań. W III lidze kopciuszkiem nie będziemy. Zawodnicy trochę przesadzają z tymi problemami. Wielu z nich ma wybitnie roszczeniową postawę. Żeby wypłacić, trzeba najpierw zarobić. Są trudne czasy, sprzymierzeńców nam ubywa. Powiem tylko, że pieniędzy za wszystkie bilety, które sprzedaliśmy u siebie wiosną, wystarczyłoby na pokrycie miesięcznych zarobków tylko jednego zawodnika - mówi Makolągwa.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama