Piątek: Rywalizacja tylko na torze
ROZMOWA z Jakubem Piątkiem, liderem klasyfikacji generalnej mistrzostw Polski w klasie MX2 Junior
- 07.06.2009 20:17
- Z pewnością jest bardzo atrakcyjny dla kibiców, bo stojąc w jednym miejscu można bez problemów obserwować cały wyścig. Poza tym jest krótki i kręty, co umożliwia zawodnikom ostrą walkę. Wiadomo, że to nas, podobnie jak publiczność, bardzo podnieca.
- Dla każdego zawodnika start przed taką publicznością jest niezapomnianym przeżyciem. Naprawdę fajnie się tu jeździ, bo lublinianie całkiem dobrze znają się na motocrossie.
- Zdecydowanie. Wygrałem start i byłem na czele stawki po pierwszym zakręcie. Na kolejnym zostałem jednak wypchnięty na zewnątrz i spadłem na trzecią pozycję. Na szczęście szybko się pozbierałem i zdołałem odrobić straty.
- Sam jestem zdziwiony, tym że po jednym zwycięstwie na torze w Lublinie zyskałem na popularności. Jednak nie narzekam, bo jest to bardzo miłe.
- Wydaje mi się, że zjadły go nerwy, bo najpierw \"zadusił motor”, a później jadąc na niezłej pozycji, przewrócił się. To nie był jego dzień.
- Tak i staramy się wzajemnie wspierać. Nie wyobrażam sobie, aby rywalizacja na torze miałaby przenieść się do domu.
- Nie, bo zazwyczaj dojeżdżamy w czołówce.
Reklama













Komentarze