Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Dla policji nasza-klasa to skarbnica wiedzy

Nasza-klasa pomaga nie tylko odnajdywać przyjaciół i znajomych sprzed lat, ale także utracone w różnych okolicznościach przedmioty. Jest też źródłem poważnych kłopotów dla internautów pochopnie umieszczających zdjęcia na portalu.
Złodziej ukradł wózek w Wigilię ubiegłego roku. Pani Mariola już odżałowała stratę, kiedy przypadkiem wypatrzyła go... na portalu nasza-klasa. Zdjęcie w Internecie zamieściła mieszkanka Wyryk. - Pani Mariola nie miała wątpliwości, że to jej własność - mówi Andrzej Wołos z włodawskiej policji. - Policjanci pojechali więc do Wyryk. Wózek miał opisane przez prawowitą właścicielkę charakterystyczne zadrapania i wypaloną papierosem dziurę. Mieszkanka Wyryk utrzymuje, że używany wózek sprezentował jej przyjaciel. Policjanci sprawdzają, czy to prawda. Jeśli okaże się, że jednak jest winna, to zamieszczając zdjęcie w portalu, wpadła na własne życzenie. Tak jak pracownik zamojskiej policji, który w swoim profilu zaprezentował się w mundurze Hitlera, czy syn burmistrza Łęcznej, pokazujący gest kojarzony z faszystowskim pozdrowieniem. Jemu się upiekło, bo prokuratura uznała, że 19-latek nawiązywał do pozdrowienia starożytnych Rzymian, a nie ustroju hitlerowskiego. Nie upiekło się pracownikowi policji, który za swoje fotomontaże wyleciał z pracy. Ponadto, za publiczne nawoływanie do nienawiści na tle narodowościowym sąd skazał go na tysiąc złotych grzywny. Na naszej-klasie potknął się także Wojciech P., młody katecheta z Puław. W profilu zamieścił zdjęcia swojej twarzy wystylizowanej na wilkołaka. A przedstawiając się napisał: \"Kształtuję i zniekształcam młode umysły...”. Tego zszokowanym rodzicom jego uczniów było już za dużo. Po ich interwencji poczynaniami katechety zainteresowała się dyrekcja szkoły oraz wydział do spraw wychowania lubelskiej kurii. W efekcie, katecheta z wilczym biletem został zwolniony z pracy. Janusz Wójtowicz, rzecznik policji w Lublinie, nie ukrywa, że policjanci zaglądają na naszą-klasę również służbowo. - Trudno uwierzyć, jak wiele cennych dla nas informacji można tam znaleźć - mówi Wójtowicz. - Coraz więcej spraw udaje nam się rozwiązywać właśnie dzięki wiedzy uzyskiwanej z tego źródła. Wójtowicz nie chce zdradzać operacyjnych szczegółów, związanych z przeszukiwaniem naszej-klasy. Potwierdził jedynie, że dzięki umieszczonym w tym portalu informacjom, udaje się m.in. ustalać miejsca pobytu poszukiwanych osób.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama