IV liga: Sędzia Paweł Gil gwarantem spokojnej gry piłkarzy
To był mecz o życie dla piłkarzy Opolanina. W przeciwieństwie do nich Olender nie ma już o co walczyć. Goście przystąpili do tego spotkania nieco podbudowani. Do ich składu powrócili bowiem nieobecni ostatnio Jakub Turewicz, Marcin Saja i Andrzej Fliszkiewicz. Niespodziewanie na ławce rezerwowych usiadł jednak narzekający na kłopoty zdrowotne Tomasz Kozak.
- 14.06.2009 19:08
- Interesują nas tylko trzy punkty i to nas urządza w tym meczu - mówił przed pierwszym gwizdkiem sędziego Henryk Kamiński, trener Opolanina. - Dobrze, że spotkanie prowadzi Paweł Gil, bo jestem spokojny o poziom sędziowania. Wiem, że wszystko rostrzygnie się na boisku - dodał szkoleniowiec.
Olendrowi ostatnio się nie wiodło. W ostatnich trzech meczach nie zdołał wywalczyć żadnego punktu. To sprawiło, że zespół plasujący się przez większą część sezonu tuż za wielką dwójką, czyli Wisłą i Podlasiem, spadł do środkowej strefy tabeli. Teraz się przełamał. Dwa gole dla zespołu trenera Michała Furlepy strzelił Tomasz Albingier. Jeden z goli padł z rzutu karnego.
Goście byli po meczu załamani. Nie pomogło nawet wejście na drugą połowę Kozaka. - Co ja na to poradzę skoro to gospodarzom bardziej zależało na wygranej niż moim zawodnikom - powiedział trener Kamiński. Ten wynik oznacza dla opolan praktycznie spadek do okręgówki.
Bramki: Pyda (50), Albingier (65, 75 z karnego).
Olender: Sasim - Dobromilski, Dziedzic, Kukiełka, Grelak, Lalik, Łukasik, Pyda, Stelmach (72 Ł. Kusiak), Albingier, A. Kusiak (80 Blacha).
Opolanin: Jakóbczyk - R. Czępiński, Niedźwiadek, Niezbecki, Fliszkiewicz (46 Kozak), Wyroślak (75 Górski), Furdal (65 Kania), Saja, Miazga, Turewicz, Sak.
Żółte kartki: A. Kusiak (O). Sędziował: Paweł Gil (Lublin). Widzów: 200.
Reklama













Komentarze