Reklama
Tenis Stołowy: Alfa Radzyń Podlaski wzmocniła się dwoma zawodnikami
Do trzech razy sztuką - mówią w Radzyniu Podlaskim. Dwukrotnie Alfa przegrywała walkę o ekstraklasę w barażach, ale teraz ma się wreszcie udać. Szkopuł w tym, że zespołowi Dariusza Wierzchowskiego zafundowano przeprowadzkę, z grupy południowej do północnej. A w nowym otoczeniu wcale nie będzie łatwiej zrealizować cel. Wręcz przeciwnie...
- 14.06.2009 17:22
To duże zaskoczenie dla nas i niepewność - nie kryje Dariusz Wierzchowski. - Ale z podziału geograficznego Polski, taki układ właśnie powstał. W tej chwili więcej zespołów jest z południa kraju, a my akurat leżymy po środku. Chcieliśmy nadal występować w starej grupie, bo uważam, że tak byłoby nam choć trochę łatwiej.
Najbliższy sezon zapowiada się na bardzo trudny, jednak nie tylko z tego powodu. Nawet najstarsi zawodnicy nie pamiętają, aby w pierwszej lidze było tylko dobrych zawodników. A tak właśnie będzie. Czy układ grup może się jeszcze zmienić? Kto wie, mówi się, że do ekstraklasy nie przystąpi Trasko Ostrzeszów, a wtedy zrobi się miejsce. Zobaczymy kto je zajmie i jakie będą ruchy.
Mimo to w Radzyniu Podlaskim poczyniono już kroki, aby wzmocnić skład i skuteczniej bić się o ekstraklasę. Z zespołu nieoczekiwanie odszedł Artur Kalita, a pozostali Dmitrij Fareitarau, Maciej Chojnicki i Michał Wierzchowski.
- Pozyskaliśmy Witolda Skubiszewskiego, który ostatnio grał w austriackiej Bundeslidze oraz Marcina Czerniawskiego z Białegostoku - dodaje opiekun Alfy. - Oni będą tworzyli pierwszy stół. Pozostali trzej będą rywalizowali o dwa miejsca przy drugim. Artur był zaskoczony naszą decyzją, ale spowodowana ona była wyłącznie kwestiami finansowymi. To bardzo dobry zawodnik, ale po prostu był najdroższy.
Reklama













Komentarze