Żużel: Bonus na pocieszenie
Żużlowcy lubelskiego klubu nadal nie mogą wygrać na obcym torze, ale na pocieszenie zdobyli w Krośnie punkt bonusowy. Zaliczka 16 \"oczek” z pierwszego spotkania z KSM okazała się wystarczająca.
- 14.06.2009 19:40
W barwach lubelskiego KMŻ po raz pierwszy w sezonie wystąpił Tomasz Piszcz, który walnie przyczynił się do wywalczenia bonusa. Bez Tomka gościom trudno byłoby utrzymać szesnastopunktową przewagę z pierwszego meczu.
Gospodarze byli blisko odrobienia strat, ponieważ w ekipie rywali tym razem słabiej zaprezentował się Tomasz Rempała. Znowu zawiódł Anglik Richard Hall, który raz przyjechał na trzecim miejscu i było to najlepsze osiągnięcia zawodnika. Na krośnieńskim obiekcie nie mógł odnaleźć się Hynek Stichauer, ale trener Rafal Wilk powiedział, że Czech dostanie kolejną szansę.
Z kolei wśród miejscowych wyróżnił się Josef Franc. Swoje zrobił Kenneth Hansen, którego nie było na lubelskim torze. Zdecydowanie lepiej niż w pierwszym meczu obydwu zespołów zaprezentował się Roman Chromik.
W pierwszy wyścigu triumfowali gospodarze, chociaż dosyć długo na prowadzeniu jechał Rafał Klimek. Niestety, na ostatnim łuku musiał uznać wyższość Mateusza Kowalczyka. Trzeci był Piotr Machnik, który uporał się z wypożyczonym z Częstochowy Kamilem Mistygaczem.
Pierwszy bieg nie wyszedł Piszczowi. Lublinianin miał problem z dopasowaniem się do warunków panujących na torze i minął linię mety na ostatnim miejscu. W kolejnych wyścigach Tomek spisywał się znacznie lepiej. Zwyciężył w biegach V i VIII, ale zespół nadal ustępował miejscowym.
Przewaga popularnych \"Wilków” wzrosła do 10 pkt po X odsłonie, wygranej podwójnie. W następnym wyścigu KMŻ skorzystał ze \"złotej” rezerwy, a w roli jokera wystąpił Piszcz. Razem z nim pojechał Jacek Rempała, drugi pod względem skuteczności w lubelskiej drużynie. Manewr nie przyniósł spodziewanego sukcesu, a konfrontacja zakończyła się remisem.
Przed biegami nominowanymi gospodarze prowadzili już 14 punktami i mieli szanse na zgarnięcie pełnej puli. W przedostatnim wyścigu wyjechali spod taśmy na czołowych lokatach, ale na szczęście dla KMŻ, nie potrafili ich utrzymać. Karol Baran walczył bardzo ambitnie i zdołał wyprzedzić Chromika, natomiast Jan Jaros miał awarię motocykla i ostatecznie zameldował się na ostatnim miejscu. Bieg kończący zawody nie zmienił sytuacji. Najlepszym startem popisał się Piszcz.
SKŁADY I PUNKTY
Krosno: Jaros 7 (1,2,2,2,0), Chromik 10 (3,3,1,1,2), Hansen 10 (1,2,3,3,1), Nigmatzianow 5 (2,t/w,2,1), Franc 13 (3,3,2,3,2), Kowalczyk 6 (3,1,0,0,2), Machnik 1 (1), Kasprowiak 0 (0).
Lublin: Baran 8 (2,1,1,1,3), Piszcz 13 (0,3,3,4!,3), J. Rempała 11 (3,2,3,0,3,0), Hall 1 (0,1), T. Rempała 5 (2,1,1,-,1), Klimek 2 (2,0,0,0,0), Mistygacz 0 (0), Stichauer 0 (0,d).
Najlepszy czas dnia - 71,0 - uzyskał w II wyścigu Roman Chromik.
I - Kowalczyk (72,5), Klimek, Machnik, Mistygacz (4:2)
II - Chromik (71,0), Baran, Jaros, Piszcz (4:2 - 8:4)
III - J. Rempała (71,8), Nigmatzianow, Hansen, Hall (3:3 - 11:7)
IV - Franc (71,1), T. Rempała, Kowalczyk, Klimek (4:2 - 15:9)
V - Piszcz (71,2), Hansen, Baran, Kasprowiak (zastąpił Nigmatzianowa - t/w) (2:4 - 17:13)
VI - Franc (72,1), J. Rempała, Hall, Kowalczyk (3:3 - 20:16)
VII - Chromik (71,1), Jaros, T. Rempała, Klimek (5:1 - 25:17)
VIII - Piszcz (72,2), Franc, Baran, Kowalczyk (2:4 - 27:21)
IX - J. Rempała (72,0), Jaros, Chromik, Stichauer (3:3 - 30:24)
X - Hansen (72,0), Nigmatzianow, T. Rempała, Klimek (5:1 - 35:25)
XI - Franc (71,5), Piszcz (joker), Chromik, J. Rempała (4:4 - 39:29)
XII - Hansen (71,5), Kowalczyk, Baran, Klimek (5:1 - 44:30)
XIII - J. Rempała (72,1), Jaros, Nigmatzianow, Stichauer (d) (3:3 - 47:33)
XIV - Baran (73,0), Chromik, T. Rempała, Jaros (2:4 - 49:37)
XV - Piszcz (72,0), Franc, Hansen, J. Rempała (3:3 - 52:40)
Reklama













Komentarze