Region po burzy: Pod wodą są setki gospodarstw
W Wólce Cycowskiej zalało całe gospodarstwo, w Milejowie - całą ulicę, w okolicy kopalni Bogdanka pod wodą stoi cała wieś. Trwa usuwanie skutków gigantycznych nawałnic, które w czwartek przeszły przez Lubelszczyznę.
- 26.06.2009 09:46
W czwartek, głównie po południu i wieczorem, strażacy interweniowali w naszym regionie 240 razy. Połamane drzewa, uszkodzone budynki, zalane gospodarstwa - to efekt burz z dużymi i gwałtownymi opadami deszczu i gradu. Najgorzej jest w powiatach tomaszowskim, hrubieszowskim, chełmskim i łęczyńskim.
- Zalało praktycznie cały powiat - usłyszeliśmy dziś rano w centrum dowodzenia Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Łęcznej.
W miejscowości Bogdanka przez szkody górnicze obniżył się teren, pod wodą jest praktycznie cała wieś. W Wólce Cycowskiej zalało całe gospodarstwo i kilka piwnic. Źle jest też w Białce i Ludwinie. W Milejowie pod wodą jest cała ulica Szkolna. A w samej Łęcznej zalało jedną z firm przy ul. Przemysłowej.
Wszędzie pracują strażacy. - Mam kolejkę oczekujących na nasz przyjazd. Mimo, że mamy do pomocy sprzęt i ludzi z Lublina, nie wyrabiamy się - mówi dyżurny łęczyńskiej straży. Pomagają sąsiedzi i znajomi. Pompy działają na pełnych obrotach.
- Strażacy z całego regionu pracują na pełnych obrotach - mówi st. kpt. Ryszard Starko, rzecznik Komendy Wojewódzkiej PSP w Lublinie. - Wysłaliśmy też ludzi z pomocą na Podkarpacie. Tam jedna jednostka z powiatu dębickiego jest całkowicie odcięta od świata.
Reklama












Komentarze