Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Rwąca rzeka uszkodziła most. Przejazd tylko dla miejscowych

70 strażaków walczyło w niedzielę z wodą w Andrzejowie w powiecie Włodawskim. Rwący nurt uszkodził jednak betonowy przepust. Droga z Urszulina do Hańska jest nieprzejezdna.
- Pracowaliśmy przez całą noc, aby zatrzymać wodę spływającą z pól i okolicznych miejscowości - mówi Tomasz Szawuła z Ochotniczej Straży Pożarnej w Wereszczynie. - Gdyby nie to, że zdążyliśmy ułożyć tamę z worków z piaskiem, woda mogłaby zalać Urszulin. Ta groźba była bardzo realna. Drogowcy z obu stron mostu ustawili znaki zakazu wjazdu. Mimo to dla lokalnego ruchu pozostawili nie uszkodzoną stronę mostu. Pozostałą zabezpieczyli barierkami. Kierowcy, którzy chcą dostać się z Urszulina do Hańska, muszą korzystać z objazdu przez Wytyczno. Na większości rzek naszego regionu są przekroczone stany ostrzegawcze. - Sytuacja jest jednak spokojna - przekonują służby monitorujące stan wód na Lubelszczyźnie. Wisła przekraczała wczoraj stan ostrzegawczy o 9 centymetrów w Annopolu i o pół metra w Puławach. Ale już w Dęblinie do stanu ostrzegawczego brakowało 20 centymetrów. Stan ostrzegawczy przekroczył także Bug w Dorohusku. - Gorzej być nie powinno - usłyszeliśmy wczoraj po południu w Wojewódzkim Centrum Zarządzania Kryzysowego w Lublinie. - Na większości rzek regionu mogą zostać przekroczone stany ostrzegawcze, ale do alarmowych woda raczej nie dojdzie. To nie dotyczy jedynie Krzny i Tyśmienicy, które już wczoraj przekraczały stan alarmowy. Ale, jak zapewniają specjaliści, na razie to nic groźnego. Zwłaszcza że synoptycy zapowiadają na ten tydzień poprawę pogody. Ma być więcej słońca i cieplej, choć deszcz także jeszcze popada, zwłaszcza w środę i czwartek. Nadal możliwe są też przelotne burze. (MB, BAR)

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama