Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Zabawa gimnazjalisty: rozbił kradzionego forda i uciekł

Sąd rodzinny zajmie się 15-latkiem z gminy Rachanie, który przejechał się cudzym samochodem, a po rozbiciu porzucił pojazd. Policjanci znaleźli gimnazjalistę w szopie, gdzie ukrywał się po wypadku.
Chłopak wracał w nocy z zabawy tanecznej w Wożuczynie. Droga mu się dłużyła. Gdy w Grodysławicach zauważył na posesji 58-latka otwartego forda z kluczykami w środku, niemal podskoczył ze szczęścia. Wszedł do środka, odpalił silnik i postanowił dalszą cześć drogi pokonać za kierownicą. Daleko jednak nie odjechał. - Na leśnej drodze uderzył w drzewo - informuje Ireneusz Stromidło, rzecznik prasowy tomaszowskiej policji. Sprawca porzucił rozbite auto warte 4 tys. złotych i na piechotę dotarł do domu. Wkrótce namierzyli go mundurowi. - Chłopak ukrywał się na strychu szopy - opowiada Stromidło. - Miał na twarzy obrażenia, więc trafił na obserwację do szpitala. Początkowo gimnazjalista zapewniał, że nie ma nic wspólnego z \"krótkotrwałym użyciem pojazdu”, a jechał samochodem jako pasażer. W końcu jednak spokorniał i przyznał się do winy.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama