Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

21-latek znalazł łosia i musiał go przygarnąć

Prawie cały dzień dyżurny hrubieszowskiej komendy policji szukał miejsca dla młodego łosia, którego przygarnął mieszkaniec Dąbrowy Masłomęckiej.
Zwierzę pojawiło się w pobliżu posesji 21-latka w poniedziałek. – Zaatakowały je psy, więc mężczyzna ruszył na ratunek – opowiada Edyta Krystkowiak, rzecznik prasowy hrubieszowskiej policji. – Przygarnął łosia, dał mu jeść, ale na drugi dzień nie wiedział, co ma dalej począć. Zadzwonił na policję. Dyżurny miał nie lada kłopot. – Bo okazało się, że w zamojskim ogrodzie zoologicznym nie ma warunków do przyjęcia zwierzęcia, podobne zareagowały schroniska dla bezdomnych zwierząt, nadleśnictwa i Polski Związek Łowiecki – opowiada rzeczniczka. Lekarz weterynarii po przebadaniu łosia stwierdził, że jest zdrowy. Po południu na posesję 21-latka dotarli pracownicy Nadleśnictwa Mircze i przedstawiciel Koła Łowieckiego nr 43 \"Bażant”. Ustalili, że z powodu udomowienia zwierzęcia, wypuszczenie go na wolność nie wchodzi w rachubę, bo może być równoznaczne ze śmiercią. Młodego łosia oddano mieszkańcowi Hrubieszowa, który otrzymał stosowne pozwolenie powiatowego lekarza weterynarii oraz starosty hrubieszowskiego.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama