IV Liga: W środę decyzja w sprawie Włodawianki, tysiąc złotych kary dla Chełmianki
W środę wieczorem powinny się ostatecznie rozstrzygnąć losy Włodawianki. O godz. 16 zbierze się Związkowa Komisja Odwoławcza LZPN, która rozpatrzy odwołanie działaczy klubu od wcześniejszej decyzji Wydziału Gier przyznającej obustronny walkower w spotkaniu włodawian z Chełmianką.
- 21.07.2009 18:40
We Włodawie czują się tym werdyktem skrzywdzeni. – Podtrzymujemy swoje stanowisko, że należy nam się walkower – mówi Ryszard Nilipiuk, wiceprezes Włodawianki. – Będziemy walczyć do wyczerpania wszystkich możliwości odwoławczych – zapowiada.
Nilipiuk pojawi się w środę w siedzibie związku, aby jeszcze raz przedstawić swoje racje. Przy Filaretów zabraknie za to działaczy z Chełma. – Dostaliśmy kopię pisma odwoławczego, które złożyła Włodawianka i ustosunkowaliśmy się do niego pisemnie – tłumaczy Krzysztof Zieliński, kierownik Chełmianki. – Nie zgadzamy się z argumentami włodawian, ale nie zamierzamy więcej drążyć tego tematu. Dla nas jest on już zamknięty – dodaje.
Pokłosie zachowania kibiców Chełmianki we Włodawie to oprócz walkowera, a co za tym idzie utraty czwartego miejsca w tabeli przez \"biało-zielonych”, także kara finansowa. Wydział Dyscypliny nałożył ostatnio na klub tysiąc złotych grzywny.
Środowe posiedzenie ZKO może, ale nie musi zakończyć się wydaniem werdyktu. – Jeśli sprawa okaże się skomplikowana możemy odroczyć decyzję – wyjaśnia Kazimierz Orłowski, przewodniczący komisji, w składzie której są jeszcze adwokat Jacek Podobiński oraz trener Jerzy Rejdych. Dodaje jednak, że w 99 procentach takich przypadków orzeczenia zapadają tego samego dnia.
Co może komisja? – Są trzy warianty. Możemy uchylić decyzję Wydziału Gier i skierować sprawę do ponownego rozpatrzenia, podtrzymać ją lub zmienić – mówi Orłowski, który wczoraj nie chciał niczego przesądzać. – Dopiero zapoznaję się z dokumentami sprawy, a poza tym nie decyduję sam – stwierdził.
Jeśli Związkowa Komisja Odwoławcza przyzna rację Włodawiance to zespół utrzyma się w IV lidze kosztem Huraganu Międzyrzec Podlaski. Jeśli nie, to włodawianie będą musieli spędzić nadchodzący sezon na boiskach chełmskiej okręgówki.
Reklama













Komentarze