Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama NOWY LEXUS RZ Odkryj Steel-By-Wire | DNI OTWARTE 4-9 MAJA

Nazareth, autorzy hitu \"Dream On”, wystąpią w Lublinie

Stary rockowy zespół na afiszu to zwykle mało rozgrzewająca wiadomość. Ale na koncert Nazareth – 2 września w Graffiti – warto pójść.
Frontmanem grupy jest wokalista, który nie nagrał z nią żadnego klasycznego przeboju, kapela jest zapomniana w swoim rodzinnym kraju, ostatni dobry album formacja opublikowała wiele lat temu a ostatni longplay z premierowym materiałem wydała przed paroma laty – z takimi zachodnimi sławami mamy zwykle do czynienia na koncertach w Lublinie. Jednak to nie przypadek Nazareth. Ten szkocki zespół, działający od 1968 roku i pamiętany z takich przebojów jak rockery \"This Flight Tonight” i \"Hair of the Dog” oraz ballady \"Love Hurts” i \"Dream On” (nr 1 na liście Trójki w 1982 roku), ma nie tylko fascynującą przeszłość, ale także dobrą teraźniejszość. Na czele kwartetu wciąż stoi wokalista Dan McCafferty, jego współzałożyciel i współtwórca wielu jego szlagierów. Ten 63-latek trzyma się całkiem dobrze fizycznie i psychicznie. Słuchanie śpiewu McCafferty\'ego z nagrania z 1975 roku, a potem na koncercie w 2009 roku nie przyniesie rozczarowania. Artysta zawsze operował chropawym, zdartym głosem, brzmiąc starzej. Teraz brzmienie i wiek są po prostu idealnie dopasowane. Frontmanowi towarzyszy mieszanka pokoleniowa: współzałożyciel grupy Pete Agnew, który gra na basie, członek ekipy od 1994 roku Jimmy Murrison, który gra na gitarze, i syn basisty Lee Agnew, który w Nazareth gra na perkusji od 1999 roku. W sumie ta czwórka to kongenialne połączenie doświadczenia i witalności. W ubiegłym roku grupa wydała udany krążek z premierowymi utworami. \"»The Newz« Nazareth to dobre wiadomości dla fanów tej grupy. Rockowi weterani ze Szkocji powracają na swoje czterdziestolecie z pierwszym od 9 lat i najlepszym od dwóch dekad albumem” – pisaliśmy w recenzji płyty. W dalszej części tekstu uzasadnialiśmy: \"Panowie znowu pokazują, że potrafią z równą maestrią wbić słuchacza w fotel ciężkim acz niebanalnym graniem i unieść w taneczny błogostan skoczną, przebojową muzyką”. Nasza ocena nie była odosobniona. Zespół był komplementowany przez szkockich, niemieckich i kanadyjskich dziennikarzy. Zebrał sporo pozytywnych opinii na rozmaitych forach internetowych. Bardzo dobre nowe kawałki dodaj do klasyków, a następnie pomnóż wszystko przez żywą (i sprawną!) legendę na scenie i mniej więcej wiesz, co wydarzy się w lubelskim klubie Graffiti 2 września. Trzeba być na tym koncercie! Bilety – w cenie 88 zł – do kupienia w klubie (ul. Piłsudskiego 13) oraz na www.ticketonline.pl i www.bileteria.pl.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama