IV Liga: Sławomir Kozlowski trenerem Hetmana Żółkiewka
W Żółkiewce wszystko jest już jasne. Prezes Hetmana zapewnia, że zespół wystartuje w rozgrywkach IV ligi, a jego trenerem będzie Sławomir Kozłowski prowadzący ostatnio rezerwy Motoru Lublin.
- 28.07.2009 17:32
Na szczęście dla kibiców Hetmana czarny scenariusz zakładający wycofanie drużyny z IV ligi, tak jak zrobiła to Victoria Parczew, nie sprawdził się. W poniedziałek późnym wieczorem działaczom udało się dokonać rzeczy najważniejszej – znaleźć trenera. Wcześniej po odejściu Wiesława Wieczerzaka ofert klubu nie przyjęli Michał Furlepa, Marcin Mura i Jerzy Bojko.
Wreszcie na angaż w beniaminku zdecydował się dobrze znany w środowisku lubelskich trenerów Sławomir Kozłowski, który przez ostatnie pół roku był bez pracy. W rundzie jesiennej sezonu 2008/09 prowadził Motor II Lublin, ale zimą podziękowano mu. Kozłowski ma za sobą lata pracy w założonym przez siebie Koziołku Lublin. Szkolił też m.in. Legion Tomaszowice, Lewart Lubartów, Cisy Nałęczów i Orion Niedrzwica.
Nowy trener spotkał się już wczoraj na pierwszym treningu z zawodnikami. Zajęcia miały charakter poznawczy. Dlaczego zdecydował się na pracę w zespole, którego nikt nie chciał objąć? – Jestem ambitny – mówi Sławomir Kozłowski. – Pół roku nigdzie nie pracowałem i brakowało mi tej adrenaliny. A skoro nie było propozycji z Górnika Łęczna i Motoru Lublin to trzeba było brać to co dają – dodaje ze śmiechem.
Tymczasem sytuacja w Hetmanie nie jest wesoła. Zespół opuściło kilku piłkarzy w tym najlepszy strzelec Mariusz Kycko. Dużą część okresu przygotowawczego piłkarze spędzili trenując sami.
Przed szkoleniowcem stoi więc nie lada wyzwanie: pozbierać to wszystko do kupy. – Nie boję się tego. Wiem, że trzeba mieć dużo odwagi żeby brać zespół na dwa tygodnie przed startem ligi, ale jestem odważny. Wierzę, że można osiągnąć coś z tą drużyną – podkreśla Kozłowski.
Żeby to jednak zrobić potrzebne są wzmocnienia. I tu zanosi się na, że razem z trenerem kurs na Żółkiewkę obierze paru zawodników z Lublina. Kozłowski zagiął już parol na Mariusza Grzegorczyka i Piotra Grajewskiego z Sygnału Lublin. Obaj to doświadczeni pomocnicy. W obrębie zainteresowania jest też Łukasz Budzyński, obrońca POM Iskry Piotrowice.
Wielkich szaleństw przy pozyskiwaniu nowych graczy jednak nie będzie. – Nie mam zamiaru ściągać do Hetmana armii zaciężnej. Myślę tylko o trzech, czterech piłkarzach żeby uzupełnić skład – zaznacza Kozłowski.
Reklama













Komentarze