II liga: Hetman Zamość minimalnie słabszy od Startu Otwock
Po efektownym zwycięstwie pucharowym nad Sokołem piłkarze trenera Andrzeja Orzeszka liczyli na korzystny rezultat ze Startem Otwock. Ligowe punkty po raz kolejny zgarnęli przeciwnicy, a o ich wygranej zadecydował jeden z... dwóch oddanych w całym spotkaniu celnych strzałów.
- 01.08.2009 19:34
Start Otwock, według zapowiedzi trenera Dariusza Dźwigały, będzie w tym sezonie walczył o pierwszą lokatę w lidze. Hetman marzy o miejscu dającym utrzymanie w szeregach II ligi. Przypominanie o przedsezonowych zamiarach nie jest przypadkowe, bo sklecona naprędce ekipa gospodarzy nie odbiegała poziomem od \"startowców” Dźwigały. Inna sprawa, że to, co zaprezentowały obie jedenastki (a szczególnie przyjezdni) można bez przesady nazwać piłkarską plażą.
Brakowało przede wszystkim celnych strzałów. A te dało się policzyć na palcach jednej ręki. Szkoda tylko, że akurat na tym polu otwocczanie wykazali się 50 procentową skutecznością. W 42 min Okafor-Agu plasowanym strzałem zmieścił piłkę w siatce bramki Mateusza Prusa. Jednak chwilę wcześniej to Hetman miał rywali na widelcu. Ariel Lindner otrzymał dobrą piłkę od Iwana Litwiniuka i wbiegając na 7 metr zdecydował się na natychmiastowe uderzenie. Nieczysto trafiona piłka skozłowała i zamiast do bramki trafiła w Marka Fundakowskiego.
Innych klarownych sytuacji bramkowych już nie było. W nielicznych \"cieplejszych” momentach pod obiema bramkami za każdym razem brakowało tego ostatniego celnego podania. Niedokładność w rozgrywaniu akcji aż kłuła w oczy. Po dwóch podaniach, trzecie kończyło się stratą, a długie piłki grane w kierunku skrzydłowych, Łukasza Kaczmarka i Iwana Litwiniuka, padały na ogół łatwym łupem dobrze zorganizowanej i doświadczonej defensywy Startu.
– Nikt z kibiców nie zdaje sobie sprawy, w jak trudnej sytuacji się znajdujemy. Przecież mam do gry 10 zawodników. Słyszę za to, że nie mamy wyników. Dlaczego nikt nie mówi, że Start zagrał źle, wszyscy za to wytykają błędy naszej młodzieży. A może być jeszcze gorzej. Co będzie, jeśli pojawią się kontuzje? Już wiem, że nie ma jakichkolwiek nadziei nie tylko na wzmocnienia zespołu, ale nawet na uzupełnienia – mówił po spotkaniu przybity trener Andrzej Orzeszek.
Po dwóch ligowych kolejkach na koncie Hetmana (nie tylko punktowym) niezmiennie króluje cyfra zero.
BRAMKA
0:1 – Okafor-Agu (42)
SKŁADY
Hetman: Prus – Demusiak, Frączek, Grunt, Sowa, Litwiniuk, Skórski, Kycko (83 Szyper), Kaczmarek, Lindner (90 Robak), Fundakowski.
Start: Bułka – Bobrowski, Nowotka, Szwed, Warszawski, Mazurkiewicz, Endzelm (51 Stańczuk), Uzoma, Herman, Sobótka, Okafor-Agu (89 Karaś).
Żółte kartki: Grunt (H) – Bobrowski, Gromulski (S).
Sędziował: Leszek Gawron (Mielec)
Widzów: 600.
Reklama













Komentarze