Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
Reklama

Radiowóz zderzył się z BMW. Policjant przed badaniem opuścił szpital

Kilka godzin policjanci szukali swojego rannego w wypadku kolegi, bo samowolnie opuścił szpital przed zakończeniem wszystkich badań. Funkcjonariusz prowadził radiowóz, na który w sobotę najechało w Bychawce BMW. Policjant nie był badany alkomatem. Miał za wysokie ciśnienie tętnicze. Została pobrana od niego krew do badań.
Radiowóz zderzył się z BMW. Policjant przed badaniem opuścił szpital
Jak informuje policja, w sobotę przed południem w Bychawce koło Lublina kierowca BMW wymusił pierwszeństwo przejazdu i zderzył się z radiowozem, a następnie z mercedesem. Dwaj policjanci jadący radiowozem zostali ranni.

- Zostali przewiezieni na badania, do jednego z lubelskich szpitali - mówi st. sierż. Kamil Gołębiowski z zespołu prasowego KWP w Lublinie. - Policjant, który kierował radiowozem czekał na badania.

Funkcjonariusz, który był w mundurze i kołnierzu ortopedycznym na szyi opuścił jednak szpital. - Prawdopodobnie stracił świadomość - podejrzewa st. sierż. Gołębiowski. - Policjanci odnaleźli go po kilku godzinach. Szedł drogą w kierunku Bychawy.

Ponownie został przewieziony na badania do szpitala. - Policjant miał uraz głowy i kręgosłupa. Miał też problemy z ciśnieniem - dodaje st. sierż. Gołębiowski. - Z tego powodu nie można było go zbadać na zawartość alkoholu za pomocą alkomatu. W związku z tym została pobrana krew do badań. I dodaje: Tego samego dnia funkcjonariusze zostali wypisani do domu.

• Także policjant, który kilka godzin błądził?

- Ja nie jestem lekarzem - ucina przedstawiciel KWP w Lublinie.

Kierowca BMW był trzeźwy.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama