Piłkarska IV liga: Zwycięstwa Lublinianki i Startu
Piłkarze Lublinianki odnieśli w sobotę drugie zwycięstwo w tym sezonie, pokonując beniaminka ze Szczebrzeszyn. Po pierwszej połowie nic jednak na to nie wskazywało. Bliżej zdobycia trzech punktów byli goście, którzy po bramce Artura Lipskiego prowadzili 1:0. Z kolei lublinianie w tej części gry zaprezentowali się bardzo słabo.
- 13.09.2009 20:21
– Obawiałem się, że będzie powtórka z Międzyrzeca Podlaskiego – przyznaje Zbigniew Grzesiak, trener Lublinianki. Na szczęście dla miejscowych nic takiego się nie stało. – W przerwie zmieniłem trochę ustawienie. Przesunąłem Konrada Zielińskiego do środka, co od razu podziałało, bo w drugiej połowie mieliśmy zdecydowaną przewagę – dodaje.
Do remisu doprowadził w tym meczu Patryk Celing. Ten sam piłkarz wystąpił w roli głównej także później, kiedy będąc w sytuacji sam na sam z bramkarzem Roztocza, został przez niego sfaulowany. Sędzia odgwizdał rzut karny, zaś pewnym egzekutorem jedenastki był Zieliński. Kibice mogą się cieszyć, bo Celing cały okres przygotowawczy spędził w Cisach Nałęczów, ale ostatecznie został w Lublinie.
Lublinianka mogła wygrać jeszcze wyżej, ale w końcówce nie wykorzystała znakomitych okazji. W 85 min arbiter po raz drugi zarządził rzut karny, tym razem po faulu na Macieju Sebastianiuku. Jednak ku rozpaczy kibiców na Wieniawie bramkarz Roztocza wyczuł intencje Zielińskiego i wyłapał jego uderzenie. Podobnie było chwilę później kiedy sytuacji sam na sam nie wykorzystał Paweł Wieczorek.
Lublinianka – Roztocze Szczebrzeszyn 2:1 (0:1)
Bramki: Celing (55), Zieliński (68 z karnego) – Lipski (13).
Lublinianka: Zapał – Zieliński, Łysek, Krupski, Chmielnicki, Oszast (30 Kursa), M. Sebastianiuk, Borowski (46 Bartyzel), P. Wieczorek (89 Jurek), Celing (70 Łubiarz), Góral.
Roztocze: Sobolewski – Rugała (80 J. Wachowicz), Rysak, Paweł Lipiec, P. Sawic, Antoszek, Duda, Szymczak (38 Józefowski), D. Bielec (80 Bździuch), Piotr Lipiec, Lipski (75 Sachadym).
Żółta kartka: Sobolewski (R). Sędziował: Konrad Rękas (Chełm). Widzów: 200.
Już tylko jedno ”oczko” dzieli piłkarzy Startu od zasiadającej w fotelu lidera Chełmianki. Wczoraj podopieczni trenera Jarosława Góry pokonali Huragan. Mecz ustawiła zdobyta już w 2 min bramka przez Artura Dowhoszyję. Choć nie tylko. Goście kończyli w dziewiątkę, po dwóch czerwonych kartkach. – Sędzia zachowywał się tak jakby przywdziewał koszulkę Startu – uważa Michał Tusz, piłkarz Huraganu. – Był ich trzynastym zawodnikiem, bo dwunastym byli kibice. Po prostu nas skrzywdził i to już nie pierwszy raz – dodaje.
Start Krasnystaw – Huragan Międzyrzec Podlaski 3:1 (2:0)
Bramki: Dowhoszyja (2), Sadowski (22), Rachwał (85, z karnego) – Osiej (60).
Start: Ryć – Berbeć, Rachwał, Gutowski, Dowhoszyja, Wywrocki (88 Chariasz), Iwan (60 Sz. Sawa), Polikowski (62 Witkowski), Bielak, Sadowski (73 K. Sawa), Borys.
Huragan: Czerepienko – Korniluk, J. Szczepaniuk, Szoman, Cap, Mazur (46 Chromik), A. Szczepaniuk, Latsuk, Osiej (75 Brysztan), Urbaniuk (46 Tusz), Klujewski.
Żółte kartki: Dowhoszyja, Polikowski, Borys (S). Czerwone kartki: Korniluk (Huragan, 30 min, za faul), J. Szczepaniuk (Huragan, 80 min, za faul). Sędziował: Radosław Wąsik (Lublin). Widzów: 500.
Reklama













Komentarze