IV Liga: W niedzielę hit kolejki w Bełżycach
To będzie zdecydowanie najciekawsze spotkanie rozgrywanej w weekend 12 kolejki IV ligi. Unia, czyli aktualny wicelider tabeli, podejmie lidera – Chełmiankę.
- 22.10.2009 14:57
Kibice obu drużyn już od kilkunastu dni ostrzą sobie zęby na ten pojedynek. – Wreszcie będzie jakiś smaczek – zaciera ręce Tomasz Kamiński, trener Unii, który w niedługim czasie z ligowego średniaka stworzył silny zespół.
Bełżyczanie są objawieniem tego sezonu. Jeśli trafią na słabszy dzień rywala bezlitośnie to wykorzystują. Najboleśniej odczuli to beniaminkowie: Hetman Żółkiewka i Roztocze Szczebrzeszyn rozgromione przez Unię kolejno 8:1 i 8:0.
– Te zespoły nie podjęły z nami walki. Z Chełmianką będzie inaczej. Ale nie boimy się jej. Chcemy utrzeć nosa liderowi. Gramy o trzy punkty – zapowiada Kamiński.
W zasadzie trudno wskazać faworyta tego spotkania. Obie drużyny mają równe szanse.
– Choć to my jesteśmy gospodarzem, a z tego co wiem Chełmianka słabiej spisuje się na wyjazdach – zauważa trener Unii. I ma rację, choć trzeba też oddać hołd \"biało-zielonym”, bo są jedyną niepokonaną drużyną w lidze.
Problemem bełżyczan jest wąska kadra. Szkoleniowiec w dalszym ciągu nie może skorzystać z usług trzech podstawowych graczy: Roberta Czępińskiego, Wojciecha Boniaszczuka i Macieja Winiarskiego. Pod tym względem w Chełmiance jest o wiele lepiej.
– Z powodu kartek ze składu na niedzielny mecz wypadł tylko pomocnik Łukasz Postój – informuje Paweł Łapiński, trener lidera. Zagrać powinien też Kamil Drob, bo uraz kostki jaki mu się przytrafił okazał się niegroźny.
Szkoleniowiec chełmian zapowiada, że jego zespół nie jedzie do Bełżyc po to żeby się bronić. Dlatego kibice powinni być usatysfakcjonowani.
– Myślę, że bramki w tym meczu na pewno padną. Dwie to minimum. Jaki będzie wynik? Tego nie wiem. Każdy rezultat jest możliwy – dodaje.
Inni są jednak mniej asekuracyjni. – Stawiam na Chełmiankę – mówi Michał Borowski, piłkarz Lublinianki. – Co prawda w meczu z nami zaprezentowała się słabo, ale uważam, że ma większe szanse na trzy punkty.
Reklama













Komentarze