Mateusz Stolarski (Motor Lublin)
– Nie będę koloryzował. To było bardzo słabe spotkanie w naszym wykonaniu. Wymagam zdecydowanie więcej od siebie i od zespołu. Myślę, że w ogóle całościowo mecz nie porywał. Takie spotkanie, gdzie nie było zbyt wielu sytuacji bramkowych. Na pewno Widzewowi pomogła ta szybko zdobyta bramka po stałym fragmencie gry. Potem rywal dobrze zarządzał wynikiem i dobrze go utrzymywał. Widzew chciał być nastawiony na odbiór piłki w środku i kontrę. Nie dopuszczał nas do zbyt wielu sytuacji. Jeżeli już dostaliśmy się w pole karne, to czegoś zabrakło, tak jak przy strzale Karola Czubaka głową, czy Kacpra Karaska w końcówce. W tych sytuacjach dobrze bronili obrońcy lub bramkarz rywali. Podsumowując, więcej wymagam od siebie, więcej wymagam od zespołu. Teraz dopadła nas taka seria - dwa punkty w czterech meczach. To nie jest zbyt dobry rezultat, biorąc pod uwagę, jak punktowaliśmy wcześniej. Mamy przed sobą cztery mecze i 12 punktów do zdobycia. No i musimy szukać zdobyczy gdzie indziej.
Aleksandar Vuković (Widzew Łódź)
– Muszę zacząć od gratulacji dla drużyny. Myślę, że nie tylko wygrała mecz, ale i zdała egzamin, który nie był prosty do zdania. I okoliczności i atmosfera plus sytuacja w tabeli czy przeciwnik, który też swoje robi na boisku. Drużyna się nie poddała i to mnie bardzo cieszy, bo świadczy bardzo dobrze o charakterze i tym, że w tym, co jest przed nami nie jesteśmy bez szans. Nie jesteśmy w super sytuacji, ale zostaliśmy skreśleni przedwcześnie. Myślę, że wygrana była zasłużona. Wykreowaliśmy więcej sytuacji, wyszliśmy w odpowiedniej chwili na prowadzenie, co było bardzo ważne. W szatni mówiliśmy, że nasz mental musi być taki, że szukamy drugiego gola, a nie bronimy wyniku. To się udało, dzięki czemu graliśmy łatwiej i kontrolowaliśmy spotkanie. Cieszy też, że nie straciliśmy bramki i wygraliśmy w miarę pewnie.














Komentarze