II Liga: Hetman zagra z OKS Olsztyn, remis już nic nie daje
Sytuacja w tabeli staje się dla Hetmana coraz bardziej dramatyczna. Dziesięć punktów w piętnastu meczach nie może nikogo zadowolić.
- 23.10.2009 19:23
W sobotę o godz. 13 zamościanie spróbują poprawić skromny dorobek. Okazja do tego jest wyśmienita, bo na stadion przy ul. Królowej Jadwigi zawita OKS 1945 Olsztyn.
– Nie ma co się bawić w rozpracowywanie każdego zawodnika rywali. Chcemy zagrać bardzo ofensywnie i narzucić od pierwszych minut swój styl gry. Interesuje nas tylko zwycięstwo. Remis nic nam nie daje – tłumaczy Zbigniew Pająk, drugi trener Hetmana.
Patrząc na ligową stawkę, takie podejście nie dziwi. – Tabela wykrystalizowała się. Ostatnie sześć zespołów ma już sporą stratę do reszty stawki i w tej chwili wśród tych ekip należy szukać spadkowiczów. My oczywiście zrobimy wszystko, aby utrzymać w Zamościu drugą ligę – tłumaczy Pająk.
W sobotnim pojedynku na pewno nie wystąpią Ariel Lindner i Łukasz Kaczmarek. Pierwszy musi pauzować za cztery żółte kartki, a drugi jest kontuzjowany. – Oprócz nich reszta jest zdrowa i chętna do walki – tłumaczy szkoleniowiec.
OKS 1945 Olsztyn zajmuje jedenaste miejsce. W piętnastu spotkaniach olsztynianie zdobyli dwadzieścia punktów.
– Rywale w zeszłym sezonie walczyli o awans, ale w zimie przeszli rewolucje kadrową i nie prezentują się już tak dobrze, jak w zeszłym roku. Z całą pewnością jest to zespół w naszym zasięgu.
Zresztą, gdybyśmy nie potracili kilku punktów w teoretycznie \"wygranych” meczach, to bylibyśmy zdecydowanie wyżej w tabeli – dodaje Pająk.
Reklama













Komentarze