III Liga: Trzy derbowe spotkania w najblizszy weekend, Wisła Puławy chce rewanżu
W najbliższej serii kilka drużyn z naszego regionu chciałoby się zrehabilitować za środowe, kiepskie występy.
- 23.10.2009 18:04
Łatwo nie będzie zwłaszcza Stali Poniatowa, która podejmie Górnika II Łęczna. Tomasovia z kolei zmierzy się z Avią Świdnik i niewykluczone, że będzie to ostatni mecz Zbigniewa Kuczyńskiego na ławce gospodarzy.
Derby numer trzy odbędą się w Zwoleniu, gdzie Wisła Puławy będzie próbowała zrewanżować się Podlasiu za ostatni mecz obu ekip, który bialcznie wygrali aż 3:0.
– Przyjedziemy i tanio skóry nie sprzedamy. Zdajemy sobie jednak sprawę, że czeka nas bardzo ciężki mecz. Wybieramy się do Zwolenia z optymizmem i nadziejami na korzystny rezultat. Oby tylko pogoda była nieco łaskawsza niż w ostatnich spotkaniach – mówi trener Podlasia Dariusz Banaszuk. Atutem przyjezdnych może być Damian Guzek, który w środę wreszcie się przełamał i dwa razy strzelił do siatki rywali.
Ekipa Jacka Fiedenia ma jednak swoje plany. W minionym sezonie, jeszcze na czwartoligowych boiskach, mecz obu drużyn w Puławach zakończył się remisem 3:3. W Białej Podlaskiej zdecydowanie lepsi byli gospodarze i pewnie wygrali 3:0, co ostatecznie pomogło im w awansie do trzeciej ligi z pierwszego miejsca.
– Po zwycięstwie w Dębicy mam nadzieję, że pójdziemy za ciosem nie tylko w meczu z Podlasiem. Czas zacząć regularnie wygrywać, na koniec rundy chcielibyśmy zajmować przynajmniej ósmą lokatę. Na dodatek rewanż za mecz z czwartej ligi byłby mile widziany. Czy duet Giza – Kępka znowu jest w formie? Wydaje się, że tak, ale wszystko okaże się na boisku – przyznaje napastnik \"Dumy Powiśla” Wojciech Kępka.
W Poniatowej zdecydowanym faworytem będą goście. Ekipa Henryka Kamińskiego znowu będzie musiała liczyć na zawodników z drugiej drużyny, a do składu, z głównej kadry, mogą wrócić jedynie Krzysztof Jabłoński i Tomasz Jasik.
\"Żółto-niebiescy” zgłaszali także do Lubelskiego Związku Piłki Nożnej problemy z boiskiem i o tym, czy mecz dojdzie do skutku, zdecyduje sędzia spotkania.
Reklama













Komentarze