IV Liga: Uczta w Bełżycach, wygrane Startu i Janowianki
To był mecz godny dwóch najlepszych drużyn w lidze. Około pół tysiąca kibiców wychodziło ze stadionu zadowolonych. Goście uratowali remis w 94 minucie!
- 25.10.2009 20:03
Spotkanie zaczęło się znakomicie dla Chełmianki. Już w 8 min Kamil Drob dostał znakomite podanie i huknął na bramkę Karola Kurzępy a ten musiał wyciągać piłkę z siatki.
\"Biało-zieloni” nie zamierzali na tym poprzestać. Tym bardziej, że wspierani dopingiem ok. 150 kibiców czuli się jak u siebie.
Chełmianie prowadzili więc grę i co róż atakowali bramkę gospodarzy. Chwilę po strzeleniu bramki przed szansą znów stanął Drob, ale zbyt długo zwlekał z oddaniem strzału i został zablokowany przez obrońców Unii.
W miarę upływu czasu bełżyczanie zaczęli jednak przejmować inicjatywę. W polu karnym Chełmianki dwa razy zrobiło się gorąco po rzutach rożnych wykonywanych przez Unię. Miejscowi dopięli swego jeszcze przed przerwą. Najpierw Mariusz Gołociński zaskoczył Bartłomieja Porzyca a potem to samo uczynił Piotr Gałkowski.
Po przerwie emocje sięgnęły zenitu. W 80 min gospodarze po drugim golu Gałkowskiego prowadzili już 3:1.
Wtedy też znakomitej sytuacji na podwyższenie nie wykorzystał Maciej Winiarski. I to się zemściło. Kontaktowego gola dla chełmian strzelił Sylwester Zdunek, zaś remis dał gościom w 4 min doliczonego czasu gry Krzysztof Fajman.
Unia Bełżyce – Chełmianka 3:3 (2:1)
Bramki: Gołociński (28), Gałkowski (45, 80), – Drob (8), Zdunek (85), Fajman (90+4).
Unia: Kurzępa – Gołociński (71 Maciej Winiarski; 90+1 Wójtowicz), Gorgol, Cioch, Kamil Zieliński, Jezierski, Sidor, Samolej, Walęciuk, Gałkowski, Strug (78 Gołofit).
Chełmianka: Porzyc – Słomka, Kogut, Dyczko (75 Krzyżak), Grzywna (67 Drzewicki), Kasperek (90 Bala), Tatysiak, Drob, Zdunek, Fajman, Wieczorek.
Żółte kartki: Gorgol, Samolej (U) – Słomka, Kasperek, Fajman, Drob (Ch). Czerwone kartki: Gorgol (Unia, 67 min, za drugą żółtą) – Drob (Chełmianka, 62 min, za drugą żółtą), Słomka (Chełmianka, 90 min, za drugą żółtą). Sędziował: Mariusz Śledź (Biała Podlaska). Widzów: 500.
Remisem zakończył się wczorajszym mecz łukowskich Orląt z Olendrem Sól. Wynik został ustalony już w pierwszej połowie.
Gospodarze objęli prowadzenie po golu Sebastiana Matuszewskiego. Ich radość trwała jednak tylko cztery minuty. Wówczas błąd popełnił bramkarz Ilja Kuśnierenko, który łapał na raty dośrodkowanie w pole karne. Z prezentu skorzystał Ernest Chomicz.
W drugiej części gry oba zespoły nie stworzyły na tyle klarownych sytuacji żeby zaskoczyć rywala i strzelić bramkę. Na boisku było za to dużo walki.
– Orlęta to solidny zespół, zwłaszcza na własnym terenie, w dodatku bardziej doświadczony od nas – komentuje Michał Furlepa, trener zespołu z Soli. – Dlatego jestem zadowolony z remisu. Uważam, że z przebiegu gry jest to wynik sprawiedliwy – dodaje.
Gospodarze mogą czuć niedosyt. To ich drugi remis w sezonie i drugi na własnym boisku.
Orlęta Łuków – Olender Sól 1:1 (1:1)
Bramki: Matuszewski (26) – Chomicz (30).
Orlęta: Kuśnierenko – Szlaski, Ozygała, Gryczka, Grula, Fadiejew (46 Kiryło), Abramenko, Wryk (77 Izdebski), Matuszewski (90 Purzycki), Gaj (77 Sudowski), Agafonovs.
Olender: Sasim – Ł. Kusiak, Dziedzic, Dobromilski, Grelak, Lalik (90 Łukasik), Chomicz, Blacha, Stelmach, Albingier, A. Kusiak (82 Ł. Robak).
Żółte kartki: Szlaski (Orlęta) – Stelmach (Olender). Sędziował: Daniel Osiński (Lublin). Widzów: 300.
Po wczorajszym zwycięstwie piłkarze trenera Jarosława Góry awansowali na czwarte miejsce w tabeli. Zmniejszyli też stratę do lidera, od którego dzieli ich pięć punktów.
Jedyny minus to strata Tomasza Iwana. Obrońca naciągnął mięsień i według wstępnych prognoz raczej wypadnie ze składu na najbliższe spotkanie z Janowianką.
– To był dziwny mecz, bo to POM grał piłką, tyle że nie stwarzał sobie sytuacji bramkowych – opisuje Tomasz Pomian, drugi trener Startu. – Pierwsza połowa była słaba, dopiero w drugiej tempo wzrosło. Przeprowadzaliśmy groźne kontry, które przyniosły efekt – dodaje.
Wynik został ustalony w ciągu pięciu minut. Ozdobą meczu był gol Łukasza Wywrockiego. 24-letni pomocnik przemierzył idealnie z rzutu wolnego z ok. 22 m. – Faktycznie mamy problem ze stwarzaniem sytuacji, choć dwie były – stwierdza Konrad Maciejczyk, trener POM Iskry.
– Przegraliśmy, bo sprezentowaliśmy gospodarzom te dwie bramki. W dodatku nie zagrali Dawid Wronka i Sylwek Lis, kluczowi dla nas piłkarze – dodaje.
Start Krasnystaw – POM Iskra Piotrowice 2:0 (0:0)
Bramki: S. Sadowski (53), Wywrocki (57).
Start: Ryć – Dowhoszyja, Iwan (52 Berbeć), Gutowski, Sz. Sawa, Wywrocki, Rachwał, Chariasz (87 Pluta), D. Bielak, S. Sadowski (83 Sudół).
POM Iskra: Tracz – P. Wronka, Bartoszcze, Jarmuł (80 Ł. Budzyński), M. Orłowski, Kaczmarczyk (65 Wałachowski), K. Orłowski, Poleszak, Stępień, Goździołko, Bielak (60 Orzeł).
Żółte kartki: S. Sadowski, Dowhoszyja, Wywrocki (S) – M. Orłowski, Poleszak (P). Sędziował: Konrad Kostrubała
Piłkarze Łady sprawili niemiłą niespodziankę swoim kibicom ulegając niżej notowanej Janowiance. Co się takiego stało, że gospodarze oddali trzy punkty zespołowi, który przegrał kolejno cztery ostatnie spotkania?
– Chyba za bardzo został nam w nogach ten środowy mecz z POM, który graliśmy w ciężkich warunkach i do samego końca walczyliśmy o korzystny wynik odpowiada Ireneusz Zarczuk, trener Łady.
Gospodarze już po 23 min przegrywali 0:3 po katastrofalnych błędach w obronie. – Później goniliśmy wynik, ale w takiej sytuacji trudno go było wyciągnąć – dodaje Zarczuk.
To pierwsze ligowe zwycięstwo janowian od... 2 września (3:0 z Roztoczem Szczebrzeszyn). – Nasze nerwy były już na wykończeniu – mówi Tadeusz Rząd, kierownik Janowianki. – Nawet trener podał się do dymisji, ale teraz chyba zostanie.
Łada Biłgoraj – Janowianka Janów Lubelski 3:4 (1:3)
Bramki: Rataj (33), Fulara (54), Garbacz (78) – T. Sadowski (3, 50), P. Bielak (22), Chmiel (23).
Łada: Paczos – Fulara, Kukiełka (25 Obszyński), Bubiłek, Skrzypek, Bednarz (87 Jasiński), Onkiewicz, Blicharz (60 Zarzycki), Komosa, Rataj (55 Zarczuk), Garbacz.
Janowianka: Kielarski – Oczkowski, Sobótka, Wachowicz, P. Sadowski, Firosz, T. Sadowski, Duda, Chmiel, Gąbka (71 Piecyk), P. Bielak.
Żółte kartki: Skrzypek (Ł) – P. Sadowski, P. Bielak (J). Sędziował: Wojciech Sawa (Chełm). Widzów: 500.
Powiązane galerie zdjęć:
Reklama













Komentarze