Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Głuchy telefon w sejmie. Posłowie nie dostali samochodów

Od poniedziałku posłowie nie mogą korzystać ze służbowych samochodów jadąc do radia czy telewizji. Marszałek sejmu wydał taki zakaz - informuje \"Dziennik\".
Parlamentarzyści nie dostali transportu, jeden z nich usłyszał od dyspozytora, że występy w mediach to jego prywatna sprawa. Poseł Lewicy Bartosz Arłukowicz dowiedział się, że powodem odmowy podstawienia samochodu jest rozporządzenie marszałka Sejmu. - Przecież ja tym samochodem nie chciałem jechać na wódkę czy dyskotekę, tylko po to, by rzetelnie przekazywać wiedzę na temat tego, co dzieje się w parlamencie - oburza się polityk lewicy Tymczasem okazuje się, że marszałek sejmu nie wydał takiej decyzji. Takie oświadczenie wystosował jego rzecznik, Jerzy Smoliński. - Występowanie w mediach jest jednym z elementów sprawowania mandatu poselskiego. Posłom przysługuje więc samochód - tłumaczy. Jego zdaniem zamieszanie to wynik nadinterpretacji rozporządzenia przez dyspozytorów. W decyzji z lutego br. zostało powiedziane, że posłowie nie mogą korzystać z sejmowych samochodów do prywatnych celów. O wizytach w mediach nie ma ani słowa.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama