.Po meczu z Jeziorakiem w ekipie Hetmana mało kogo cieszył punkt wywalczonyw Iławie. Choć to w gospodarzach upatrywano faworyta do zwycięstwa. Bliżej kompletu punktów byli jednak zamościanie, których w końcowych minutach zdołał zatrzymać bramkarz Jezioraka.
PAWEŁ GRZEGORCZYK
31.10.2009 18:30
Jeden strzał i... gol. Tak w skrócie można opisać pierwszą połowę w wykonaniu Hetmana. Obie jedenastki walczyły o piłkę głównie w środku pola, ale z ferworu walki nie wyłoniła się ani jedna dobra ofensywna akcja.
O prowadzeniu Hetmana zadecydowała przytomność umysłu Iwana Litwiniuka, który skierował do siatki piłkę odbitą od słupka po strzale Rafała Kycki.
O wiele ciekawiej było już po zmianie stron. Iławianie zdecydowanie ruszyli do ataków i dość szybko zostali za to nagrodzeni. W 51. min po trójkowej akcji Radzińskiego, Rybkiewicza i Figurskiego, ten ostatni posłał piłkę do bramki Mateusza Prusa.
Jeziorak zamierzał pójść za ciosem, ale stać go było zaledwie na jednorazowy wystrzał. Pomimo optycznej przewagi i kilku sytuacji strzeleckich gospodarzy zamojska obrona pozostawała czujna.
Co więcej sprzyjało jej również szczęście. Losy meczu mogły rozstrzygnąć się w 79 min, kiedy eksligowiec Remigiusz Sobociński otrzymał prostopadłe podanie i z najbliższej odległości pokonał Mateusza Prusa, ale sędzia boczny energicznie zasygnalizował spalonego. W 3 min później w sukurs Prusowi przyszedł słupek.
Hetman mógł pokusić się w końcówce spotkania o wywalczenie kompletu punktów. Zapędzeni w ataku gospodarze coraz częściej ułatwiali gościom wyprowadzanie kontrataków.
W 87 min bliski gola był Marek Fundakowski, ale ostatecznie przegrał pojedynek z golkiperem Jezioraka. Z kolei wcześniej, w 58 min trafienia Fundakowskiego nie uznał arbiter Artur Ciecierski.
– Szkoda, bo nie byliśmy zespołem gorszym. Mieliśmy kilka okazji i powinniśmy wykorzystać przynajmniej jedną. Szkoda, że tradycyjnie po przerwie straciliśmy piłkę.
Brak zdecydowania bardzo drogo nas kosztował. Straciliśmy dwa punkty, zyskaliśmy tylko jeden – mówił po meczu II trener Hetmana Zbigniew Pająk.
BRAMKI
0:1 – Litwiniuk (45), 1:1 – Figurski (51).
SKŁADY
Jeziorak: Staniszewski – Kressin, Pater, Zakierski, Rzeźnikiewicz, Dymowski, Rybkiewicz, Sedlewski (46 Sobociński), Zubrzycki (46 Radziński), Figurski, Kretow.
Hetman: Prus – Frączek, Grunt, Miszczuk, Demusiak, Łytwyniuk, Linder, Kycko (90 Szyper), Sowa, Fundakowski, Sawa (90 Rajtar).
Żółte kartki: Frączek, Grunt, Miszczuk (H) – Pater (J).
Sędziował: Artur Ciecierski (Warszawa). Widzów: ok. 700.
Komentarze