Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

III Liga: Tomasz Wojciechowski zastąpi tymczasowo Wiesława Kołodzieja

Potwierdziły się nasze wcześniejsze informacje – od wczoraj Wiesław Kołodziej nie jest już trenerem Avii. Zarząd \"żółto-niebieskich” zdecydował się \"urlopować” dotychczasowego szkoleniowca z powodu słabych wyników.
Po trzynastu seriach świdniczanie tracą do lidera – Górnika II Łęczna – aż 13 punktów, a do drugiego w tabeli Spartakusa Szarowola 9 \"oczek”. W tej sytuacji tymczasowo na ławce Avii zasiądzie jej były gracz Tomasz Wojciechowski. O losie trenera Kołodzieja przesądziła porażka z minionego tygodnia. Jego piłkarze na własnym boisku nie sprostali Stali Sanok, z którą przegrali 0:1. Gospodarze mogli w końcówce odmienić losy spotkania, ale najpierw Bartłomiej Mazurek przymierzył w słupek, a Mateusz Pielach w idealnej sytuacji posłał piłkę tuż obok bramki rywali. – Po długich rozmowach zdecydowaliśmy się na ten ruch, chociaż jestem za tym, żeby trener Kołodziej pozostał w Avii, ale już w innej roli. To doświadczony szkoleniowiec i na pewno jeszcze się przyda. W dwóch najbliższych meczach drużynę poprowadzi Tomasz Wojciechowski, a zobaczymy co będzie później. Czy nie korci mnie, żeby znowu zasiąść na ławce? Zdecydowanie, nie. Przede mną zupełnie inne wyzwania. Pracujemy nad tym, żeby poprawić sytuację klubu, zająć się stadionem i grupami młodzieżowymi – twierdzi prezes ekipy ze Świdnika Marek Maciejewski. Wczorajsze zajęcia z piłkarzami prowadził już Paweł Pranagal, ale od dzisiaj ster przejmie Wojciechowski, obecnie trener juniorów Avii, a także... zawodnik Sparty Rejowiec Fabryczny. Zadanie do wykonania otrzymał również Kołodziej, który po zakończeniu rundy ma przedstawić analizę gry Avii – Szczerze mówiąc, jeszcze nie rozmawiałem z prezesem. W środę mamy ustalić wszystkie szczegóły. Co dalej z moją pracą z juniorami i grą w Sparcie? Do końca roku na boisku i tak nie będę się pojawiał, bo jestem po operacji, mam rękę w gipsie – tłumaczy nowy szkoleniowiec świdniczan. Mimo dziewięciopunktowej straty do drugiego miejsca, które obecnie daje awans do drugiej ligi, przedsezonowy cel \"żółto-niebieskich” nie ulegnie zmianie i piłkarze nadal będą się bić o promocję do wyższej klasy. – Jestem optymistą i wierzę, że będziemy w stanie odrobić te starty, przed nami jeszcze sporo kolejek do rozegrania – kończy Maciejewski.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama