Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

II Liga: Hetman pożegna się z własną publicznością meczem ze Świtem

Ekipa z Nowego Dworu okazała się najlepszą w rundzie jesiennej, a nikomu nie trzeba przypominać, że swoją zwycięską serię rozpoczęła od zwycięstwa nad Hetmanem.
W Zamościu mają nadzieję, że tym razem role się odwrócą, tym bardziej, że nikt nie ma pewności co i czy w ogóle coś pozytywnego, wydarzy się wiosną. Oprócz meczu ze Świtem w tym roku hetmańscy zmierzą się jeszcze w Otwocku ze Startem. Mecz z \"biało-zielonymi” będzie okazją do godnego pożegnania się z własną publicznością. Na finiszu jesiennego grania nikt w zamojskim klubie nie wie, co przyniosą nawet najbliższe tygodnie. Sytuacja przy ul. Królowej Jadwigi nadal jest katastrofalna. Koło ratunkowe zasłużonemu klubowi miało rzucić miasto, ale... – Nic się nie dzieje. Dlaczego? Cały czas prowadzimy sprawdzanie dokumentów. Dopóki nie policzymy wszystkiego i nie stwierdzimy stanu faktycznego zadłużenia nic nie wpłynie na nasze konto. Czekamy i wysyłamy pisma do wierzycieli, z prośbą o wstrzymanie się z egzekucją roszczeń do końca bieżącego roku. Koniec audytu przewidziano na grudzień. Także ten miesiąc będzie decydujący – mówi kurator Tadeusz Lizut. Tyle tylko, że w grudniu powinno się dopinać sprawy transferowe i kompletowanie drużyny do wiosennego grania... – Musimy dograć te dwa mecze i czekać co się wydarzy – mówią zawodnicy. A dziać może się sporo. Część z nich już zwróciła na siebie uwagę innych klubów. Marka Fundakowskiego od dłuższego czasu obserwuje łęczyński Górnik, są inni chętni. Brak pieniędzy oznacza wyłącznie dalsze osłabianie nie najmocniejszego przecież Hetmana. – Jeśli dostają przykładowy 1000 zł to każda oferta powyżej takiej kwoty będzie korzystniejsza i trudno mieć o to do chłopaków pretensje – konkluduje bezsilnie trener Andrzej Orzeszek. – U nas jak zwykle kłopoty kadrowe. Tradycyjnie nie mogę liczyć na Kaczmarka. Co gorsza choruje nam młodzież – Galant i Robak. Obronę osłabi brak Frączka, który musi odpokutować czwartą żółtą kartkę. Z kolei Demusiak złapał kontuzję i jego występ stoi pod olbrzymim znakiem zapytania. To stan na dzisiaj. Do soboty nie będzie wcale lepiej, grypa się zbliża – martwi się trener Andrzej Orzeszek. Początek spotkania w Zamościu w sobotę o godz. 13.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

ReklamaNOWY LEXUS RZ Odkryj Steel-By-Wire | DNI OTWARTE 4-9 MAJA
Reklama
Reklama