Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Makabra pod Krasnobrodem. Co zaszło w lesie?

Przyczyną śmierci nauczyciela było powieszenie. Jego młodsza o 10 lat znajoma zginęła na skutek przecięcia tętnicy szyjnej i wykrwawienia. Takie są wstępne wyniki sekcji zwłok odnalezionych w lesie w środę wieczorem. Ale czy mężczyzna powiesił się sam? Tego nie wiadomo.
Przypomnijmy, że leżące przy peugeocie w kompleksie leśnym między Malewszczyzną a Górnikami Starymi zwłoki 37-letniej mieszkanki Tomaszowa Lubelskiego odkrył w środę po południu mieszkaniec gminy Józefów. Kobieta zginęła od ciosa nożem w szyję. Kilkadziesiąt metrów dalej znaleziono powieszone zwłoki mężczyzny, a przy nich zakrwawiony nóż. Nie wiadomo na razie, czy 47-letni Ryszard B. nauczyciel i pracownica banku byli pod działaniem alkoholu albo środków odurzających. – Pobrano krew do badań, na wyniki trzeba poczekać – mówi Romuald Sitarz, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Zamościu. Najbardziej prawdopodobny scenariusz jest taki, że Ryszard B., nauczyciel jednej ze szkół podstawowywch w gminie Józefow, zaplanował morderstwo i zabił przyjaciółkę. Później sam się powiesił. Sekcja zwłok wykazała, że przyczyną śmierci 47-latka było powieszenie, ale na razie nie ma stuprocentowej pewności, że doszło do tego w wyniku samobójstwa. – Nie można wykluczyć udziału osób trzecich. Tę wersję rownież bierzemy pod uwagę – zaznacza Sitarz. Jak było naprawdę, trzeba poczekać na ustalenia prokuratury, która prowadzi śledztwo. Mężczyzna był po rozwodzie, sam wychowywał trójkę dzieci. 37-latka miała dwoje dzieci, z mężem była w separacji. Jak ustalono, od dwóch lat para pozostawała w nieformalnym związku.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama