Nie chcą płacić przy \"papieskim\", więc parkują w okolicy
Samochody rozjeżdżają osiedle Słoneczny Stok. Według Wiesława Nowakowskiego powodem kłopotów jest wprowadzenie parkingowych opłat przez szpital \"papieski”. Radny twierdzi, że sytuacja stała się krytyczna.
- 06.11.2009 12:40
– Wprowadzenie opłat stało się ogromnym problemem mojego osiedla – denerwował się na ostatniej sesji Nowakowski, radny i przewodniczący os. Słoneczny Stok. – Auta teraz stoją na pętli MZK (przy sklepie – red.), wzdłuż garaży i na osiedlowych parkingach. Zdarza się, że są nawet przed więzienną bramą. Miasto musi coś z tym zrobić. Apelują o to mieszkańcy Słonecznego Stoku.
Zamojski szpital \"papieski” wprowadził opłaty parkingowe kilka miesięcy temu. Postawiono barierki i szlabany. Nikt się nie prześlizgnie bez uiszczenia 3 zł za godzinę (lub 15 zł, jeśli parkujemy do 24 godzin).
W ten sposób szpital szuka oszczędności. \"Bramki” obsługuje firma, która wygrała przetarg.
– Co miesiąc musimy opłacać 44 tys. zł – tłumaczy jeden z jej pracowników. – W tym jest opłata za prąd. To nie są małe pieniądze. Ale się nie drożymy. Ceny są bardzo przystępne.
Nie dla wszystkich. Wielu mieszkańców Zamojszczyzny nie chce płacić. Dlatego stawiają auta w okolicach szpitala, gdzie się tylko da. Efekt?
Okoliczne parkingi są zakorkowane.
– To jest denerwujące – złości się 40-letni mieszkaniec jednego z bloków na Słonecznym Stoku. – Samochody są u nas wszędzie. Rozumiem ludzi, którzy mają np. maluchy, bo tych może nie stać na te 3 złote. Jednak czasami stają takie auta, o których ja mogę tylko pomarzyć. Ich właściciele nie muszą chyba oszczędzać.
Kłopot w tym, że szpitalny parking wcale nie świeci pustkami. Byliśmy tam w zeszłym tygodniu. Ok. godz. 14 miejsca, na których nie stały samochody, można było policzyć na palcach jednej ręki.
– Na parkingu jest trochę luźniej, ale nie wszyscy przecież stawiają auta na pobliskich osiedlach… – mówi Ryszard Pankiewicz, rzecznik Szpitala Wojewódzkiego im. Jana Pawła II w Zamościu. – Musieliśmy opłaty wprowadzić. Dyrektor szpitala wielokrotnie prosił UM o zwolnienie nas z podatku od nieruchomości. Bez skutku. Ostatnio zapłaciliśmy z tego tytułu 400 tys. zł! A szpital jest w trudnej sytuacji finansowej.
Nawet gdyby miasto chciało, parkingu od opłat zwolnić się na razie nie da. Dlaczego?
– Podpisaliśmy z firmą obsługującą parking umowę na pięć lat – tłumaczy rzecznik Pankiewicz. – Ona też ustala ceny… Nic się na razie nie może zmienić.
Czy zamojscy urzędnicy mogą pomóc mieszkańcom Słonecznego Stoku?
– Teraz na parking szpitalny już autobusy MZK nie wjeżdżają – mówi Karol Garbula, rzecznik prezydenta Zamościa. – Zostało to inaczej rozwiązane… Na decyzje szpitala także wpływu nie mamy… Podobnie jest z osiedlowymi parkingami. Niestety, raczej niewiele możemy pomoc.
Co się stało z \"wnioskiem” Nowakowskiego? – Skierowaliśmy go do szpitala – mówi Garbula. – Czekamy na odpowiedź.
Reklama
Komentarze