Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Ruiny zamku w Szczebrzeszynie są znowu do kupienia

Plany były poważne. Baszta szczebrzeszyńskiego zamku miała być wyremontowana, a na niej planowano stworzyć taras widokowy. Przymierzano się też do budowy hotelu i restauracji. Nic z tego nie wyszło.
– Niestety nasze plany nie będą mogły być zrealizowane – mówi z żalem Janusz Wesołowski ze Szczebrzeszyna, brat Mariusza, właściciela zamku. – Jeden ze wspólników się wycofał, a koszty tego przedsięwzięcia okazały się za wysokie. Ruiny szczebrzeszyńskiego zamku są malownicze. Wzgórze, na którym się znajduje było zamieszkałe jeszcze 5 tys. lat temu. Archeolodzy odkryli też ślady ludzkich osad na zamkowym wzgórzu VIII, X i XII wieku. Za czasów Kazimierza Wielkiego stał tutaj murowany zamek, który strzegł przepraw na Wieprzu. Był on wielokrotnie niszczony i odbudowywany. Do dziś przetrwały jedynie ruiny wieży oraz budynek zaadaptowany ze starych pomieszczeń gospodarczych budowli. O tych ruinach można przeczytać niemal w każdym przewodniku. Tyle, że nie można ich zobaczyć. Dlaczego? W ub. roku zamek kupił pochodzący ze Szczebrzeszyna Mariusz Wesołowski (na stale mieszka w Kanadzie). Planował m.in. odbudowę ruin wieży oraz założenie hotelu. To niezwykłe wzgórze miało stać atrakcją na regionalną skalę. – Cieszymy się, że teren będzie zagospodarowany – mówił wtedy Marian Mazur, burmistrz Szczebrzeszyna. – Przybędzie nam atrakcja turystyczna. Po zasięgnięciu opinii konserwatorów zabytków, prawdopodobnie pomożemy właścicielom w przyłączeniu wody i kanalizacji. Plany nie wypaliły. – Ale dużo pracy wykonano – mówi Janusz Wesołowski. – Ta działka ma prawie hektar. Teren został uporządkowany, a część drzew i chaszczy wycięto… Nie mamy jednak wyjścia. Zamkowe wzgórze trzeba będzie sprzedać. Nie wiadomo ile działka może kosztować. Nieoficjalnie mówi się o ponad 100 tys. zł (za taką kwotę podobno właściciel oferował działkę gminie). Czy pojawi się inwestor, który zechce przywrócić budowli dawny blask? – Nie wiem czy tak się stanie, ale… szkoda fajnego zabytku – mówi 40-letni mieszkaniec Lublina, który chciał odwiedzić zamek. – Ktoś mógłby na tym zarabiać. A tak trzeba stać pod płotem posesji. Widać stąd tylko trochę te ruiny… Z tej perspektywy nie robią wrażenia. – Zabytki powinny być państwowe – złości się tymczasem jeden z mieszkańców Szczebrzeszyna. – Władze powinny w to zainwestować Teraz jest chyba do tego najlepsza okazja. Bez tego działka będzie tylko przechodzić z rąk do rąk.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama