Kręcili \"po pijaku\" bączki, a później znieważyli policjantów
Za znieważenie funkcjonariuszy policji i naruszenie ich nietykalności cielesnej odpowie dwóch 26-letnich mieszkańców gminy Stary Zamość. Do zdarzenia doszło w poniedziałek w podzamojskim Sitańcu.
- 10.11.2009 12:22
Policjanci zamojskiej drogówki zauważyli opla vectrę, który na drodze dojazdowej do parkingu kręcił \"bączki”, a po chwili ruszył i całą szerokością jezdni zmierzał w kierunku krajowej \"17”.
– Przypuszczając, że kierowca może być pod działaniem alkoholu funkcjonariusze podali sygnał do zatrzymania – informuje Joanna Kopeć, rzecznik prasowy zamojskiej policji.
Od 26-letniego kierowcy czuć było alkohol, dlatego mundurowi poprosili go o opuszczenie pojazdu. Ale mężczyzna zlekceważył polecenie. Był agresywny.
– Szarpał się z funkcjonariuszami, kopał i popychał wykrzykując przy tym obelżywe słowa – opowiada Kopeć.
Pasażer vectry nie był lepszy. Rówieśnik kierowcy również szarpał i odpychał policjantów.
Pomocy w obezwładnieniu agresywnych mężczyzn udzielił stróżom prawa przybyły z pomocą patrol oraz funkcjonariusze ITD.
Mieszkańcy gminy Stary Zamość wylądowali na policyjnym \"dołku”. Kierowca miał w organizmie 2,86, natomiast pasażer 2,22 promila alkoholu.
Ten pierwszy posiadał na dodatek zakaz prowadzenia pojazdów.
Opla odholowano na policyjny parking, a jednemu z interweniujących funkcjonariuszy udzielono pomocy ambulatoryjnej.
Reklama
Komentarze