Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Pijany instruktor nauki jazdy

Powinien nauczyć kursanta nie tylko tego, jak kierować samochodem, ale również, by nie siadać za kierownicą pod wpływem alkoholu. 25-letni instruktor nauki jazdy nie dał swojemu uczniowi dobrego przykładu. Był pijany.
Policja namierzyła instruktora, mieszkańca gminy Zamość w środę przy ul. Odrodzenia. Był w trakcie lekcji udzielanej 23-latkowi spod Szczebrzeszyna. Kursant nie wzbudził u mundurowych żadnych podejrzeń. Jednak od instruktora dało się wyczuć woń alkoholu. Badanie potwierdziło, że 25-latek był pijany. Miał w organizmie 1,78 promila. Automatycznie stracił uprawnienia do kierowania. Ale to nie koniec. Wkrótce 25-latek stanie przed sądem. – I będzie odpowiadał dokładnie tak samo, jak pijany kierowca – podkreśla Joanna Kopeć, rzeczniczka zamojskiej policji. Dlatego za swój środowy wyczyn mężczyzna może trafić za kratki na dwa lata, a na dziesięć stracić uprawnienia do siadania za kółkiem. Pewnie będzie też zmuszony zamknąć swój biznes. Dowiedzieliśmy się, że naukę jazdy prowadził jako prywatna, jednoosobowa firma. Z posadą w szkole nauki jazdy rozstał się również na początku tego roku instruktor z Lubartowa. Mężczyzna miał ponad 2 promile alkoholu, podczas gdy edukował kursanta z jazdy ciężarówką. Podobne przypadki można by mnożyć. W zeszłym roku na lekcjach z promilami wpadł także instruktor nauki jazdy ze Świdnika (wpadł, bo jechał bez zapiętych pasów bezpieczeństwa). Alkomat wykazał u niego 1,6 promila. Jego kolega po fachu, którego skontrolowano w Firleju był jeszcze mocniej pijany. Badanie wykazało, że uczył kursanta, mając w organizmie 2,6 promila.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama