75-letni Edward Bastek był jednym z bohaterów Otwartych Zimowych Mistrzostwach Polski Masters, zorganizowanych w niedawno wyremontowanej pływalni lubelskiego MOSiR. Zawodnik Weterana Zabrze poprawił rekord Europy w swojej kategorii wiekowej na 400 m st. zmiennym.
ARTUR TORUŃ
15.11.2009 21:50
Lublin już po raz trzeci gościł pływaków, rywalizujących w zawodach Masters. Tym razem do walki o medale przystąpiło ponad 300 zawodników, wśród nich 25-osbowa grupa z Litwy. Wszyscy uczestnicy imponowali formą, której mogą pozazdrościć dużo młodsi ludzie.
Wspomniany Edward Bastek, reprezentant Polski podczas igrzysk w Rzymie, pokonał 400 m st. zmiennym w czasie 6.33,54. Wartościowsze wyniki uzyskała żona olimpijczyka, 66-letnia Renata Bastek (także zrzeszona w Weteranie Zabrze), która na 50 m st. dowolnym uzyskała czas 35,14 i był to najlepszy rezultat mistrzostw wśród pań. Dodajmy, że Renata Bastek zdobyła aż 5 medali podczas ostatnich mistrzostw Europy Masters.
Najlepszym wynikiem wśród panów legitymował się 41-letni Marek Roter (Weteran). Dwukrotny mistrz Europy Masters, triumfował w Lublinie m.in. na dystansie 200 m st. grzbietowym, uzyskując czas 2.13,74.
Wiele medali z najcenniejszego kruszcu zdobyli pływacy z Lublina. Najbardziej utytułowany Kazimierz Dedeszko-Wierciński (kat. 65+) sześciokrotnie stawał na najwyższym stopniu podium. Jedyny Polak, który brał udział we wszystkich mistrzostwach Europy Masters i uczestniczył w większości mistrzostw świata, wygrał wyścigi na 200 m delfinem, 200 m, 400 m i 1500 m st. dowolnym oraz 200 m i 400 m st. zmiennym. Ze startu może być też zadowolony Kazimierz Sinicki (50+), najlepszy na 50 m i 100 m st. dowolnym oraz 50 m motylkiem.
W lubelskich zawodach nie mogło zabraknąć Tomasza Duszyńskiego (30+), rekordzisty Europy Masters na 200 m st. klasycznym. Zawodnik musiał jednak oszczędzać siły, ponieważ niedawno odniósł kontuzję. Uraz nie przeszkodził Duszyńskiemu w wygraniu m.in. wyścigu na 50 m st. klasycznym.
Trzy złote „krążki” wywalczył Jacek Kasperek (45+), trener Lublinianki, odpowiedzialny za powodzenie całego przedsięwzięcia.
– Podczas imprezy musiałem pogodzić kilka ról – powiedział Jacek Kasperek. – Do sportowej rywalizacji przystąpiłem z marszu, ponieważ najwięcej uwagi poświęciłem sprawom organizacyjnym. Zależało mi, aby zawody przebiegały sprawnie, bez zakłóceń. Sądzę, że uczestnicy byli zadowoleni z pobytu w Lublinie. Warunki na wyremontowanej pływalni są zdecydowanie lepsze niż kiedyś. Sadzę, że tym razem nie będziemy mieli żadnych problemów z zatwierdzeniem rekordowych rezultatów, ponieważ teraz basen spełnia wszelkie wymogi. Wcześniej brakowało mu 3 cm do regulaminowych 25 metrów długości.
Komentarze