Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Franciszkanie liczą, że UE pomoże im wyremontować kościół

Zamojscy Franciszkannie otrzymają z ministerstwa kultury ok. 3,7 mln zł dotacji. Wtedy wystąpią o kolejnych 20 milionów dofinansowania z Unii Europejskiej. Jeśli uda się je uzyskać, świątynia zostanie podwyższona aż o 15 metrów!
– Musimy mieć jednak tzw. wkład własny – mówił na niedzielnej mszy o. Bruno Kalinowski, proboszcz parafii p.w. Zwiastowania NMP oraz gwardian zamojskiego klasztoru Franciszkanów. – Udało nam się zebrać dotychczas 150 tys. zł. Potrzebnych jest jeszcze ok. 1,5 mln zł. Liczymy na hojność parafian. Ten XVII-wieczny kościół nie ma sobie równych. Został wzniesiony z fundacji Tomasza Zamoyskiego. Był wtedy największą świątynią w Zamościu i jedną z najokazalszych w dawnej Rzeczpospolitej (miał długość 56 m i szerokość 29 m). Zachwycały strzeliste szczyty jego fasad, wyszukane sztukaterie, freski i kosztowne sprzęty. Świetność świątyni skończyła się w 1784 r. po kasacie klasztoru przez władze austriackie. Zburzono m.in. tzw. szczyty świątyni i dzwonnicę. Dokładnie 176 lat pełniła funkcje wojskowe i administracyjne. W czasach PRL działało tam m.in. kino i liceum plastyczne. W 1993 r. wrócili tutaj Franciszkanie. Od razu zabrali się do roboty. Wyburzono podłogi w nawach bocznych, zlikwidowano część licealnych klas, zburzono żelbetonowy balkon kinowy i odnowiono ściany. Zakonnicy zamierzają też m.in. podnieść nawę kościoła o ok. 9 metrów, odnowić elewację świątyni, odtworzyć okazałe fasady (podwyższą kościół o 15 metrów). Na to potrzebne są jednak unijne miliony. – Jest na to szansa – zapewniał ojciec Kalinowski. – Spróbujemy ją wykorzystać. Czy tylko na wiernych parafia może liczyć? Dotacje na zabytki nienależące do miasta przyznawane są przez zamojską Radę Miejską od kilku lat. W ub. roku przeznaczono na ten cel 700 tys. zł. Wydano je m.in. na odnowienie katedralnych organów. W marcu radni rozdysponowali kolejne 370 tys. zł. 200 tys. dostała parafia katedralna na odnowienie i konserwację wspaniałej kaplicy ordynackiej. Prace trwają. Ich całkowita wartość to ponad 446 tys. zł. 100 tys. zł otrzymał też rektorat kościoła św. Katarzyny, a 70 tys. – zamojscy ojcowie Redemptoryści na zagospodarowanie terenu wokół świątyni. Czy Franciszkanie także mogą liczyć na pomoc miasta? – W tym roku budżet jest już zamknięty – mówi Karol Garbula, rzecznik prezydenta Zamościa. – Pod koniec grudnia będzie uchwalany nowy. Czy znajdą się w nim dotacje na kościoły? Trudno jeszcze powiedzieć. Zakonnicy powinni jednak złożyć wniosek o taką dotację. Bliższe informacje na temat remontów i zbiórce pieniędzy na stronie internetowej parafii. Ten kościół ma wiele tajemnic. Ich tropicielem był Krzysztof Czubara, zmarły niedawno zamojski dziennikarz i historyk. W jednej z książek zapewniał, że zjawy nawiedzały świątynię, gdy była zamieniona na magazyny wojskowe i koszary. Były to duchy księży, które odprawiały nocne nabożeństwa. Siłom nadprzyrodzonym przypisywano też śmierć robotników, którzy spadli z dachu podczas rozbiórki jego szczytów. W świątyni znajdowano też podobno skarby.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama