Runda jesienna sezonu 2009/2010 w trzeciej lidze lubelsko-podkarpackiej dobiegła końca przed tygodniem. I raczej trzeba ją uznać za udaną, bo przecież dwie \"nasze” ekipy przewodzą tabeli. Górnik II Łęczna o dwa punkty wyprzedza Spartakusa Szarowola.
(lukisz)
22.11.2009 15:14
Przed rokiem rozgrywki zdominowały dwie drużyny z Rzeszowa: Stal i Resovia, a tym razem na półmetku najlepsza z Podkarpacia niespodziewanie okazała się trzecia w tabeli Siarka Tarnobrzeg.
Lider z Łęcznej świetnie radził sobie zwłaszcza na początku sezonu. \"Zielono-czarni” po ośmiu kolejkach mieli na koncie komplet 24 \"oczek”, a dodatkowo zaaplikowali w nich rywalom 19 goli.
Od spotkania w Nowej Sarzynie, które podopieczni trenera Janusza Mieczkowskiego przegrali 0:1 Górnik II tak wyraźnie w lidze już nie dominował. Kiepsko ekipie z Łęcznej szło zwłaszcza pod koniec rundy, bo zakończyli piłkarską jesień serią trzech meczów bez wygranej.
Największym zaskoczeniem po 15 rozegranych meczach jest za to postawa Spartakusa. Drużyna, która złożona jest głównie z graczy z Ukrainy mierzyła w pierwszą piątkę tabeli, ale nikt spoza Szarowoli nie spodziewał się chyba, że zespół budowany praktycznie od nowa \"zatrybi” tak szybko.
Czy podopieczni Bohdana Bławackiego będą równie groźni na wiosnę? Wszystko zależy od tego, kto zostanie pod jego skrzydłami. W piątek Spartakus zagrał mecz kontrolny z GKS Katowice, a na trybunach zasiadło wielu trenerów zainteresowanych pozyskaniem Ukraińskich piłkarzy.
Najtrudniej będzie oczywiście zatrzymać najlepszego strzelca ligi Dmytro Browkina (do spółki z Łukaszem Gizą, obaj mają na koncie po dziewięć goli). 25-letni napastnik był już sprawdzany przez Lecha Poznań i na pewno dostanie jeszcze niejedno zaproszenie na testy.
Na drugim biegunie są Orlęta Radzyń Podlaski, Podopieczni Marka Sadowskiego wywalczyli zaledwie pięć punktów, a dodatkowo jako jedyna drużyna w lidze nie wygrali ani jednego spotkania. W związku z tym w zimie szykują się spore zmiany w kadrze.
Jak zwykle za kadencji Zbigniewa Kuczyńskiego słabo sezon zaczęli zawodnicy Tomasovii Tomaszów Lubelski, ale w ostatnich spotkaniach nikt już na formę \"niebiesko-białych” raczej nie narzekał. Jarosław Pacholarz i jego koledzy najpierw ograli lidera z Łęcznej (2:1), a w derbowym starciu ze Spartakusem także okazali się lepsi (4:1).
Na plus rundę zaliczą chyba także gracze Podlasia Biała Podlaska. 20 punktów to jak na beniaminka całkiem niezły wynik. Dodatkowo, gdyby nie wpadka przed własną publicznością z Wisłoką Dębica byłoby jeszcze lepiej. Trzeba też zauważyć, że trener Dariusz Banaszuk odważnie stawia na młodzież, a zwłaszcza na 17-letniego Arkadiusza Maksymiuka.
Pozostałe drużyny z naszego regionu: Stal Poniatowa, Stal Kraśnik, Wisła Puławy i Avia Świdnik liczyły na coś więcej niż miejsca w środku tabeli, ale każda z nich miała w rundzie jesiennej swoje problemy i stąd gra poniżej oczekiwań kibiców.
Komentarze