IV liga: Furlepa nic nie wie o zainteresowaniu Wisły
W ostatnim tygodniu w lubelskim światku piłkarskim pojawiły się pogłoski o zainteresowaniu Wisły Puławy Michałem Furlepą. Wieść gminna niesie, że szefowie trzecioligowca nie są zadowoleni z lokaty wywalczonej przez trenera Jacka Fiedenia.
- 23.11.2009 17:35
Dlatego chcą zmienić szkoleniowca. Wybór miałby paść na 28-letniego trenera Olendra. – Nic o tym nie wiem – odpowiada tymczasem Furlepa. I dodaje: Nikt z Wisły nie kontaktował się ze mną w tej sprawie. Na razie cały czas jestem w Soli.
Olender wywalczył sobie po tej rundzie wysoką, trzecią lokatę w tabeli, mając tylko punkt straty do wicelidera z Niedrzwicy. A przypomnijmy, że drugie miejsce także gwarantuje w tym sezonie awans do trzeciej ligi. Furlepa podkreśla jednak, że w klubie nie ma presji związanej z walką o awans.
Wszyscy bowiem pamiętają jeszcze poprzedni sezon, kiedy drużynie z Soli szło jesienią również bardzo dobrze. Wtedy działacze zaczęli po cichu mówić o możliwości awansu wzorując się na innym zamojskim klubie z małej miejscowości – Spartakusie Szarowola. Wiosna przyniosła jednak weryfikację tych planów. Z powodu kryzysu finansowego klub nie mógł liczyć na wsparcie sponsorów.
Jakie są plany teraz? – Gramy o jak najlepszy wynik, a co do awansu, to wszystko zależy od sponsora – tłumaczy Wiesław Niemiec, wiceprezes Olendra. – Jak będą pieniądze to wtedy możemy się pokusić o występy w trzeciej lidze. Trener powinien zostać z nami. Wisła interesowała się nim, ale to było zimą. Teraz nikt nie dzwonił – dodaje.
Orion Niedrzwica, mimo że jest wiceliderem, nie zamierza wiosną bić się o awans. Zgromadzone punkty mają pomóc w spokojnym utrzymaniu. W tej sytuacji najgroźniejszym konkurentem Chełmianki wydają się być Orlęta Łuków.
– Z tego co słyszałem to oni rzeczywiście zapowiadają wzmocnienia składu w przerwie zimowej i walkę o awans – potwierdza Grzegorz Gardziński, prezes Chełmianki. Czy jest to realne? – Mają sześć punktów straty do drugiego miejsca. A przed nami jeszcze piętnaście meczów, więc wszystko jest możliwie – dodaje.
Co na to Łuków? – Oczywiście, że dalej myślimy o awansie – potwierdza Tadeusz Kurek, kierownik drużyny Orląt. Dodaje też, że klub już rozgląda się za nowymi zawodnikami. I to zarówno w Polsce, jak i zagranicą. Na razie jednak zanosi się na odejścia. – Raczej pożegnamy się z częścią obcokrajowców. Zostaną może tylko dwaj. Na razie wszyscy wyjechali do domów.
Reklama













Komentarze