Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Trzeszczany: Dzielnicowy zastrzelił psa, który atakował ludzi

Policjant musiał oddać kilka strzałów, zanim powalił na ziemię wielkie, bezpańskie psisko. Wcześniej pies, z wyglądu przypominający rasę moskiewski stróżujący rzucił się na mieszkankę wsi Bogucice w gminie Trzeszczany (hrubieszowskie).
Do zdarzenia doszło w niedzielę około południa. Dzielnicowego wezwał na pomoc jeden z mieszkańców wioski. Mężczyzna obawiał się o swoje bezpieczeństwo, gdy zauważył, że po jego podwórku chodzi wielki pies. – Policjant przyjechał na miejsce i próbował skontaktować się z wójtem, bo to w obowiązku samorządu jest zajmowanie się bezpańskimi psami. Wtedy zauważył, że pies próbuje atakować przechodząca obok kobietę. Oddał w jego kierunku dwa strzały – opowiada Janusz Wójtowicz, rzecznik KWP Lublin. Mundurowemu nie udało się zwierzaka powalić na ziemię. Pies zaczął uciekać. Wtedy policjant znowu do niego strzelił. Rozwścieczone, ranne zwierzę nadal biegło przed siebie. – Ponieważ z pobliskich zabudowań wyszła inna kobieta, policjant zdecydował się strzelić do psa po raz kolejny. W końcu zwierzę padło. Było w agonii. Mundurowy je dobił – relacjonuje Wójtowicz. Z tego, co udało nam się ustalić, wynika, że zaatakowanej przez psa kobiecie nie stało się nic groźnego. Ciałem zastrzelonego psem miała się zająć gmina.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama