Reklama
Gospodarze z podhrubieszowskich Nowosiółek chcą remontu wiejskiej drogi
Droga się sypie, dlatego trzeba ją jak najszybciej wyremontować. Tak uważa mieszkaniec Nowosiółek. Ale inni mieszkańcy wioski oraz Rada Sołecka mieli inne zdanie, dlatego asfalt został położony w innym miejscu. – Musimy liczyć się z większością głosów – mówią w gminie.
- 24.11.2009 08:59
Robert Szymański gospodarzy na ponad 500 hektarach w trzech gminach. Specjalizuje się m.in. w uprawie buraków cukrowych.
– Ciężki sprzęt musi wjechać na pole, bo cukrownia sama odbiera surowiec – mówi. – Ta droga długo nie wytrzyma ciężaru, trzeba wzmocnić jej konstrukcję.
Droga gmina biegnie z Nowosiółek w kierunku podhrubieszowskich Lipic. Do utwardzenia jest odcinek o długości około 800 m.
– Chcielibyśmy, żeby gmina pomogła nam wyremontować połowę – mówi Marian Szymański, ojciec pana Roberta. – Droga jest na podmokłym gruncie. Po deszczu jest tragedia, a syn musiał wywieźć w tym roku ponad 2 tys. ton buraków.
Podnosi, że już 2–3 gruszki betonu załatwiłyby sprawę.
– Sami nawieźliśmy 70 ton gruzu, który został utwardzony – wskazuje pan Marian i przypomina, że w latach 70. był inicjatorem budowy głównej drogi biegnącej przez wieś, za co uhonorowano go Srebrnym Krzyżem Zasługi. – Mój syn oddaję rocznie 50 tys. złotych podatku, więc gmina powinna nam pomóc, a nie przekazywać środki na położenie asfaltu na dużo mniej zniszczonej drodze.
Chodzi o położony w tym roku odcinek o długości 100 m (gmina z dodatkowych środków na remonty dróg przekazała na ten cel 10 tys. złotych).
– To mieszkańcy wsi decydują, na którym odcinku potrzebny jest remont – mówi Anna Graf, sołtys Nowosiółek.
Podobne zdania ma sekretarz gminy Hrubieszów.
– Głos większości mieszkańców jest dla nas wiążący – mówi Tomasz Zając. – Droga, którą pan Szymański dojeżdża na pole, była remontowana trzy lata temu: gmina dała cement, pan Szymański we własnym zakresie postarał się o piasek. Ale wjechał ciężki sprzęt i konstrukcja tego odcinka została naruszona.
Dodaje, że w tym roku gmina przekazała na poprawę stanu drogi dwa samochody kruszywa.
– W zeszłym roku wybudowano prawie 50 km dróg w różnych technologiach za około 6 mln zł – opowiada Zając. – O potrzebach naprawy czy remontów dróg decydują mieszkańcy sołectw. Do 15 października wpływają do nas wnioski z zebrań wiejskich. Rada Gminy, po wcześniejszych ustaleniach specjalnej komisji, decyduje później o podziale środków.
Szymański senior nie kryje rozczarowania.
– Zamiast zająć się poważnymi problemami, gmina remontuje świetlice i organizuje Dni Seniora, Biesiady Błotnej czy Święto Pieczonego Ziemniaka – mówi pan Marian.
Sekretarz: Środki z funduszu sołeckiego mogą być przeznaczone jedynie na aktywizacje mieszkańców. Nie można ich przeznaczyć na remonty dróg – zaznacza Zając.
Reklama

Komentarze