Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Werbkowice: Odebrali matce dziecko

Dziecko zostało umieszczone w placówce opiekuńczo-wychowawczej, a nadzór nad jego matką sprawować będzie kurator. Jeżeli 38-latka w ciągu roku przekona sąd, że zależy jej na synku, będzie mogła się nim opiekować. W przeciwnym wypadku może zostać pozbawiona władzy rodzicielskiej.
Sąd Rejonowy w Hrubieszowie postanowił właśnie ograniczyć Małgorzacie Sz. władzę rodzicielską nad ośmiomiesięcznym synkiem i umieścić dziecko w placówce opiekuńczo-wychowawczej. Kobieta już wcześniej miała ograniczoną władzę poprzez nadzór kuratora. – Żeby zdopingować matkę do zaopiekowania się w przyszłości swoim dzieckiem, zachowano nadzór kuratora – informuje sędzia Robert Kowalczuk, przewodniczący Wydziału Rodzinnego i Nieletnich. Po upływie roku sąd oceni, czy Małgorzata Sz. zmieniła swoje postępowanie i dążyła do tego, by przejąć pieczę nad dzieckiem. Miesiąc temu mieszkanka gminy Werbkowice po pijaku opiekowała się dzieckiem. Miała promil alkoholu w organizmie. Policja ustaliła, że alkohol piła razem ze swoją 18-letnią córką. Choć lekarz nie stwierdził, żeby dziecko było zaniedbane, to zdecydowano o jego przekazaniu do szpitala, bo nikt z rodziny nie mógł się nim zająć. – Zwrócimy się do sądu o pozbawienie matki władzy, bo naszym zdaniem kobieta jest niewydolna wychowawczo – zapowiadał Jarosław Karkuszewski z hrubieszowskiej policji i dziś wiadomo, że nie rzucał słów na wiatr. Stróże prawa cały czas sprawdzają, czy pijana 38-latka nie naraziła swojego synka na utratę życia albo zdrowia. Małgorzata Sz. sama zajmowała się wychowywaniem dziecka, bo mąż jest w więzieniu. Najstarsza córka, po uzyskaniu pełnoletności, opuściła Dom Dziecka (to ona pomagała matce pić wódkę – red.). Dwoje średnich dzieci przebywa obecnie w pogotowiu rodzinnym, jedno trafiło do Domu Dziecka. Postanowienie sądu nie jest prawomocne. Sąd pozbawił władzy rodzicielskiej 73-letniego Eugeniusz I. z gminy Dołhobyczów i jego 28-letniej konkubiny, którzy w sierpniu w stanie nietrzeźwości opiekowali się dwoma małymi synkami. Arleta P. miała 1,4 promila, jej partner nie chciał poddać się badaniu. Dzieci zostały umieszczone w placówce opiekuńczo-wychowawczej. Postanowienie jest już prawomocne. Cztery lata wcześniej ich najstarszy syn trafił do rodziny zastępczej, a para została skazana na 2 lata więzienia w zawieszeniu za nieumyślne spowodowanie obrażeń zagrażających zdrowiu lub życiu dziecka.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama