Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

IV Liga: Start Krasnystaw żegna się z częścią piłkarzy, nie chcą III ligi

To już pewne. W rundzie wiosennej kibice Startu nie zobaczą w barwach swojej drużyny Siergieja Borysa i Michała Janeczki. O odejściu myślą też Łukasz Polikowski i Łukasz Rachwał.
Zespół z Krasnegostawu znajduje się obecnie w okresie roztrenowania. W zajęciach nie biorą udziału Janeczko, Polikowski i Borys. – Z Michałem i Siergiejem rozstaliśmy się już definitywnie – mówi Janusz Zaworski, prezes Startu. – Łukasz ma się jeszcze zastanowić czy chce u nas grać. Przypomnijmy, że rozstanie z Janeczką i Polikowskim to pokłosie zawieszenia tej dwójki przez zarząd klubu jeszcze w trakcie trwania rundy. Kara minęła wraz z ostatnim ligowym meczem. Ale niezdrowa atmosfera, która się z tego powodu wytworzyła nie sprzyja kontynuacji współpracy obu stron. – Piłkarze zostali zawieszeni na wniosek trenera. Oczekiwaliśmy od nich dużo więcej. Tymczasem zawiedli nas. Nie trenowali solidnie. A jeśli ktoś bierze za coś pieniądze, to powinien spełniać warunki, które mu się stawia – uważa Zaworski. A dlaczego Start pożegnał się z Borysem? – Niesportowe zachowanie. W paru meczach był niedysponowany – tłumaczy prezes. Być może to nie koniec ubytków. O przenosinach do I-ligowej Stali Stalowa Wola myśli Łukasz Rachwał. Co ciekawe, szef Startu nic o tym nie wie. – Łukasz wznowił treningi po kontuzji. Ćwiczy u nas. Na testach w Stali był, ale... rok temu – twierdzi. Ale fakty są inne. Rachwał zagrał bowiem w barwach zespołu ze Stalowej Woli w środowym sparingu ze Stalą Rzeszów (1:2). I to w podstawowym składzie. Jednak z wypowiedzi trenera Janusza Białka dla \"Echa Dnia” wynika, że ma nikłe szanse na angaż. Przed rozpoczęciem sezonu Start był wymieniany w gronie faworytów do awansu. Szanse są, bo po rundzie jesiennej zespół zajmuje piąte miejsce w tabeli ze stratą czterech punktów do drugiej, premiowanej awansem lokaty. Tyle, że nie ma chęci. – Naszym celem jest dograć ten sezon tak żeby skład się skonsolidował. Zadanie walki o trzecią ligę to mrzonki. Jak się nie ma w kasie co najmniej 500 tysięcy złotych to nie można się pchać wyżej – twierdzi prezes Startu. Dodaje on, że w tej chwili klub może liczyć głównie na pomoc Urzędu Miasta Krasnystaw, który dał 150 tys. zł. W ślad za tym nie idą jednak pieniądze od firm. Tymczasem działacze już prowadzą rozmowy z trzema zawodnikami (w tym bramkarzem), którzy mogliby wzmocnić zespół. Nazwiska owiane są tajemnicą. Efekty rozmów mają być znane w połowie grudnia.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama