Kibice Stali Kraśnik w rundzie wiosennej mogą nie poznać swojej drużyny. Do tej pory z ekipą \"niebiesko-żółtych” pożegnali się: Karol Ręba, Karol Herda i Aleksiej Czerkaszyn. Nad przenosinami do innych klubów zastanawiają się także dwaj kluczowi gracze: Kamil i Daniel Beszczyńscy.
(lukisz)
06.12.2009 16:03
O tego pierwszego, który w rundzie jesiennej wybronił swojej drużynie sporo punktów, pytali ostatnio działacze pierwszoligowego Motoru Lublin.
Drugi natomiast ma bardzo ciekawą ofertę z innego trzecioligowego klubu.
Kontrakty braci wygasły wraz z końcem listopada, a do tej pory negocjacje na temat nowych umów nie zakończyły się sukcesem.
Wszystko powinno się wyjaśnić do 10 grudnia, kiedy to podopieczni trenera Sławomira Adamusa zakończą okres roztrenowania.
Na dodatek z Kraśnika po zaledwie jednej rundzie chciałby odejść Łukasz Gromba, który złożył pismo o rozwiązanie kontraktu. Byłego gracza Górnika Łęczna chętnie widzieliby za to u siebie działacze Stali Poniatowa. Pod skrzydła Henryka Kamińskiego może także trafić Ręba.
Niewykluczone, że na wiosnę w barwach Stali nie zobaczymy również napastnika Nazara Lituna. Ponoć kraśniczanie znaleźli na Ukrainie lepszego atakującego. Spore zmiany szykują się także w zarządzie klubu.
– Ustaliliśmy, że w przerwie między świętami wybierzemy nowy zarząd, a także nowego prezesa. Dodatkowo porządnie przemeblujemy drużynę. Łukaszowi Grombie nie będziemy raczej robili problemów z odejściem z Kraśnika, bo w zanadrzu mamy kilku bardzo ciekawych zawodników.
Odbyliśmy ostatnio sporo rozmów i po nowym roku można się spodziewać wielu nowych twarzy. Mamy na oku trzech bardzo dobrych bramkarzy z Ukrainy, napastnika zza wschodniej granicy oraz kilku graczy z Polski, głównie z wyższych lig. Powinniśmy wreszcie wzmocnić środkową linię, na która było w minionej rundzie tyle narzekania.
Z nazwiskami chcielibyśmy się jednak jeszcze wstrzymać, bo nie wszyscy piłkarze, którymi jesteśmy zainteresowani mają karty na ręku – mówi członek zarządu Stali Andrzej Pacek.
Komentarze