Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Żużel: Zawodnicy wciąż czekają na propozycje z lubelskiego KMŻ, przed rozmowami dużo spekulacji

.Działacze lubelskiego KMŻ zapowiadali, ze w tym tygodniu rozpoczną negocjacje z zawodnikami, którzy mają tworzyć kadrę żużlowego II-ligowca. Na razie są to tylko deklaracje, ponieważ zawodnicy nadal czekają na jakieś sygnały, a szkoleniowiec już nie ukrywa zniecierpliwienia.
– Czas ucieka, w innych klubach podpisują umowy, a my wciąż się zastanawiamy – powiedział trener Rafał Wilk. – Myślę, że pod koniec tego tygodnia wreszcie poznamy jakieś konkrety, a kolejnym etapem będzie finalizowanie pertraktacji. Żużlowcy również chcieliby wiedzieć, jakie ruchy wykonają działacze KMŻ. Niedawno przedstawiliśmy stanowisko Jacka Rempały, którego cierpliwość wystawiono na sporą próbę. Podobnie jest z Karolem Baranem, w tym roku czołowym zawodnikiem KMŻ. – Niedawno rozmawiałem z działaczami, którzy obiecali, że wkrótce się odezwą – stwierdził Karol Baran. – Na razie czekam, chociaż nie jest to komfortowa sytuacja. Dyskutowałem o tym z Jackiem, który też był trochę zdenerwowany brakiem sygnałów z Lublina. Ja jeszcze z nikim nie podpisałem umowy, a dalsze ruchy uzależniam od wieści z KMŻ. Liczę, że niedługo wszystko się wyjaśni. Chciałbym w miarę szybko zakończyć formalności, aby spokojnie przygotowywać się do rywalizacji na torze. W styczniu czeka mnie też operacja nogi, którą musiałem trochę opóźnić, dostosowując się do planów lekarza prowadzącego. Po dobrym sezonie Baran na pewno miał inne oferty. Zawodnik przyznał, że o jego zamiary pytali przedstawiciele Orła. W Łodzi znowu chcą zbudować skład, mogący powalczyć o awans do I ligi. W Lublinie może się też pojawić Paweł Staszek, wychowanek Motoru, później zawodnik GTŻ Grudziądz. – Kontaktował się ze mną dyrektor Dariusz Sprawka, ja przedstawiłem swoje warunki i do dziś czekam na odpowiedź – oświadczył Paweł Staszek. – Może uznano, że oczekiwania są zbyt duże, ale na razie nikt ze mną na ten temat nie rozmawiał. Nieoficjalnie mówi się, że obok Staszka lubelskim kibicom chciałby się ponownie zaprezentować Grzegorz Knapp. Obaj mogą też znaleźć zatrudnienie w Pile.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama