Orlęta Radzyń Podlaski jeszcze nie wywieszają białej flagi i na wiosnę mają zamiar powalczyć o utrzymanie w trzeciej lidze. Kibicom \"biało-zielonych” nadzieję odbierają jednak kolejne sygnały docierające z klubu.
(lukisz)
11.12.2009 17:12
W minionym tygodniu buty na kołku zawiesił Daniel Syta, a niewykluczone, że w jego ślady pójdą także Damian Panek i Marcin Chyła.
Radzyńscy działacze cały czas rozglądają się za nowym trenerem i nawet ogłosili konkurs na to stanowisko. Kontrakt dotychczasowego opiekuna zespołu Marka Sadowskiego wygasa 20 grudnia.
– Jeszcze nie zastanawiałem się nad zgłoszeniem do tego konkursu. Każdy, kto obejmie tę drużynę, stanie przed trudnym wyzwaniem – ostrzega popularny \"Sadek”.
Oprócz odejścia Panka i Chyły, mówi się też o rozstaniu z Łukaszem Jędruszczakiem i Danielem Rostkiem. A wcześniej z klubem pożegnali się również Marcin Antczak, Jakub Cetnarski i Bartłomiej Raba.
– Nigdy nie mówi się nigdy, ale raczej skoncentruję się już na pracy z młodzieżą. Wróciłem, żeby pomóc tej drużynie, jednak co z tego wyszło, każdy widzi po tabeli i dorobku punktowym. W naszym klubie szykują się spore zmiany i myślę, że wszyscy będziemy mądrzejsi na początku przyszłego roku. Wtedy powinny zapaść ostateczne decyzje – uważa Panek.
A kto może wzmocnić ekipę z Radzynia? Orlęta zwróciły się do Górnika Łęczna z prośbą o wypożyczenie kilku zawodników z drugiej drużyny.
– Nie wiem konkretnie o kogo chodzi, ale dajemy na to zielone światło. Jeżeli radzynianie przekonają kilku chłopaków do przenosin to myślę, że my też się z nimi dogadamy – przyznaje Tadeusz Łapa, trener \"zielono-czarnych”.
Piłkarz Podlasia Biała Podlaska Arkadiusz Maksymiuk był ostatnio testowany przez Lecha Poznań. Działacze beniaminka trzeciej ligi podkreślają jednak, że 17-latek w najbliższym czasie nie ma zamiaru zmienić klubu.
– Pojechał tam zebrać doświadczenie i zobaczyć, jak wygląda jeden z większych klubów w Polsce. Wrócił z tych testów zadowolony, bo miał okazję sprawdzić się na tle swoich rówieśników, grających w reprezentacji. Wypadł pozytywnie, zarówno pod względem motorycznym, jak i czysto piłkarskim – przekonuje trener Dariusz Banaszuk.
Komentarze