Żużel: Jacek Rempała w Orle Łódź, kto będzie jeździł w KMŻ?
Jacek Rempała jest już w Orle Łódź, a jego brat Tomasz, też myśli o przeprowadzce, do pierwszej ligi. Kto zatem będzie jeździł w KMŻ Lublin w przyszłym sezonie?
- 15.12.2009 18:49
– Spokojnie, prowadzimy rozmowy z dwudziestoma zawodnikami. Liczę, że pod koniec tygodnia zaczniemy podpisywać pierwsze kontrakty – powiedział Dariusz Sprawka, dyrektor KMŻ.
To już jest przesądzone – w lubelskich barwach nie zobaczymy Jacka Rempały, który zdecydował się na występy w Orle Łódź.
– Darzymy Jacka wielkim szacunkiem i żałujemy, że wybrał ekipę naszego rywala. Będzie tam z pewnością bardzo dużym wzmocnieniem – dodał Sprawka.
Nieoficjalnie mówi się, że jego rolę w lubelskim zespole ma przejąć Paweł Staszek, który w zeszłym sezonie reprezentował barwy GTŻ Grudziądz. Ale to nic pewnego, bo w jego przypadku w grę wchodzą również oferty z Kolejarza Rawicz i Speedway Polonii Piła.
Ponadto, pod dużym znakiem zapytania stanęły także występy na lubelskim torze Tomasza Rempały, brata Jacka.
– Działacze KMŻ kontaktowali się ze mną, ale zaproponowano mi nieco gorsze warunki finansowe, niż w ubiegłym sezonie. Oprócz startów w Lublinie mam jeszcze dwie propozycje, jedną z pierwszej ligi i jedną z drugiej. Chciałbym zostać w KMŻ, ale nie będę czekał w nieskończoność – tłumaczy Tomasz Rempała.
– Wszystko jest na dobrej drodze. Zbliżamy nasze stanowiska – uspokaja Sprawka.
W zeszłym sezonie lubelskich kibiców swoją jazdą emocjonował Karol Baran. 28-letni żużlowiec wciąż jednak nie ma podpisanego kontraktu z KMŻ.
– Czekam na ruch działaczy, którzy dość późno zabrali się do pracy. Z drugiej strony wiemy, jak wyglądają sprawy finansowe. Rynek zawodników jest dość duży, więc nie powinno być problemów ze skompletowaniem silnej ekipy.
Czy znajdzie się w niej miejsce dla mnie? Wielkich wymagań finansowych nie mam. A jeśli nie dogadam się z KMŻ? W tym sezonie oprócz startów w Polsce, chciałbym jeździć także w Szwecji lub w Rosji – tłumaczy Baran.
– Nie zapadliśmy w sen zimowy, nasze rozmowy z zawodnikami są bardzo intensywne. Trzon zespołu będzie oparty na Polakach.
Jesteśmy bogatsi o doświadczenia z poprzedniego sezonu, dlatego w kontraktach zabezpieczymy się przed sytuacjami podobnymi do tych z Tomkiem Piszczem, który wolał ścigać się w Anglii, niż w Lublinie – zaznacza Zbigniew Wojciechowski, prezes KMŻ Lublin.
Reklama













Komentarze