Puławianie rozpoczęli od trafienia w drugiej minucie Gustawa Kowalika, który otrzymał podanie do Dana Racotey (0:1). Gospodarze odpowiedzieli golem Admira Pelidiji z rzutu karnego. Przez kilka kolejnych minut gwardziści zdobywali bramka za bramką. W szóstej minucie prowadzili 4:1. Goście zmuszeni zostali do odrabiania strat. W 11 minucie miejscowi wygrywali 8:5, a po kolejnych 11 minutach wygrywali 15:13.
Przyjezdni nie poddawali się, powoli i skutecznie niwelowali straty. Pięć minut przed końcem pierwszej połowy, doskonale znana w Puławach dwójka rozgrywających Bartosz Kowalczyk i Maciej Zarzycki rozmontowali puławską obronę i wyprowadzili Gwardię na 16:13. Natychmiast o przerwę w grze poprosił szkoleniowiec KS Lotto, Piotr Dropek.
W 28 minucie Daniel Jendryca podwyższył prowadzenie miejscowych na 17:13. Puławianie odpowiedzieli trafieniem Ignacego Jaworskiego (17:14). Pierwsza część spotkania zakończyła się czterobramkowym prowadzeniem miejscowych (18:14). Ostatnie bramki w końcówce pierwszej odsłony zdobyli Filip Wrzesiński dla Gwardii i Ignacy Jaworski, dla KS Lotto. W pierwszej odsłonie obie drużyny oddały po 25 rzutów na bramkę, z czego 22 celne.
30 sekund po wznowieniu gry po przerwie prowadzenie gospodarzy podwyższył Bartosz Kowalczyk. Goście odpowiedzieli trafieniem Dawida Cacaka (19:15). W 34 minucie Opolanie wygrywali już 21:15. Dla przyjezdnych był to ostatni dzwonek, po którym jeszcze mogli coś zmienić w niekorzystnym dla siebie wyniku. Strzelecka niemoc Puławian zakończyła się po siedmiu minutach gry na początku drugiej odsłony. W 37 minucie skrzydłowy Krzysztof Komarzewski trafił do bramki Gwardii (22:16). Po raz kolejny o przerwę w grze poprosił szkoleniowiec KS Lotto, Piotr Dropek.
Uwagi puławskiego szkoleniowca niewiele pomogły. Goście nie potrafili odrobić strat. Za to miejscowi skutecznie powiększali przewagę. W 51 minucie wygrywali 30:22. Na listę strzelców wpisał się Kacper Wilisowski. Chwilę później o przerwę w grze poprosił szkoleniowiec Gwardii, doskonale znany w Puławach, Bartosz Jurecki. Pięć minut przed końcem Jakub Bereziński zmniejszył straty do siedmiu bramek (32:25).
Do końca gwardziści jeszcze czterokrotnie trafili do puławskiej bramki, goście - trzykrotnie. Spotkanie zakończyło się wygraną COROTOP Gwardii 36:28. Tym samym Puławianie nie poprawili swojej pozycji w tabeli. Po środowej wygranej ostatniego po sezonie zasadniczym Zagłębia Lubin na wyjeździe z Piotrkowianinem Piotrków Trybunalski (32:31), KS Lotto Puławy spadł na ostatnie miejsce i traci do „Miedziowych” punkt.
Kolejny mecz ligowy drużyna prowadzona przez trenera Piotra Dropka rozegra dopiero w trzeciej kolejce, 2 maja, na wyjeździe z Zepter KPR Legionowo. W trzeciej serii gier, zaplanowanej na 27 i 29 kwietnia, drużyna z Puław będzie pauzować.
COROTOP Gwardia Opole - KS Lotto Puławy 36:28 (18:14)
1. kolejka: mecz środowy: Piotrkowianin Piotrków Trybunalski - Zagłębie Lubin 31:32 (13:13) * pauzował: Zepter KPR Legionowo.
9. Legionowo 24 30 662-680
10. Gwardia 25 30 708-754
11. Piotrkowianin 25 13 667-814
12. Zagłębie 25 11 694-838
13. Lotto 25 10 714-920
27 kwietnia: Zagłębie - Legionowo.
29 kwietnia: Gwardia - Piotrkowianin * pauzuje: KS Lotto.














Komentarze