Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

III Liga: W Radzyniu Podlaskim wybierają nowego trenera, Majka znowu w Orlętach?

W poniedziałek wieczorem zbierze się zarząd Orląt Radzyń Podlaski i jeżeli wszystko pójdzie zgodnie z planem to kibice \"biało-zielonych”, a także piłkarze poznają nazwisko nowego szkoleniowca. Do konkursu stanęło sześciu trenerów, a są wśród nich m.in.: Marek Sadowski, Jerzy Rot, a także... Marek Majka.
– Będziemy rozmawiać na temat wyboru nowego szkoleniowca, ale nie jest powiedziane, że uda się nam dojść do porozumienia już w poniedziałek. Pojawiło się jednak kilka ciekawych ofert – mówi prezes Orląt Andrzej Tarkowski. Doskonale znany w Radzyniu jest zwłaszcza Majka, po wodzą którego \"biało-zieloni” mieli kilka udanych sezonów. W rozgrywkach 2006/2007 zajęli nawet czwarte miejsce na trzecim froncie, a rok wcześniej wygrali czwartą ligę. Przygoda 50-letniego szkoleniowca skończyła się jednak w niezbyt miłych okolicznościach, gdyż opuszczał zespół po serii porażek, a dodatkowo skłócony z częścią piłkarzy. Ciekawą opcją wydaje się również Rot, były opiekun Stali Kraśnik, a ostatnio szkoleniowiec Radomiaka Radom, z którym pożegnał się w październiku. – To prawda, jestem zainteresowany pracą z Orlętami. Po prostu skorzystałem z możliwości i przesłałem faxem swoje CV. Klub z Radzynia bardzo dobrze mi się kojarzy, wiem, że mają do dyspozycji doskonałą bazę, a do tego można jeszcze uratować tą trzecią ligę. W grupie lubelsko-podkarpackiej wszystko może się jeszcze wydarzyć. Ciągle słychać o kłopotach finansowych i organizacyjnych różnych klubów, dlatego układ sił może się nieco zmienić. Dodatkowo ja jeszcze się nie wypaliłem i praca z Orlętami stanowiłaby dla mnie duże wyzwanie. Mam też oczywiście swoją koncepcję pracy z młodzieżą, w Kraśniku wielu chłopaków wprowadziłem do pierwszej drużyny. Dodam jeszcze, że nie interesuje mnie trenerka na pół gwizdka, jeżeli zostanę szkoleniowcem zespołu z Radzynia to zaangażuję się do końca – mówi Jerzy Rot. Nieoficjalnie mówiło się jeszcze o powrocie na ławkę trenerską zwolnionego już we wrześniu Roberta Różańskiego. Główny zainteresowany zdementował jednak plotki. – Nie zgłaszałem się do konkursu, absolutnie nie ma takiego tematu – mówi krótko popularny \"Robson”. Każdy, kto zostanie nowym trenerem stanie przed bardzo trudnym zadaniem. Przypomnijmy, że radzynianie po rundzie jesiennej zajmują ostatnie miejsce w tabeli z dorobkiem zaledwie pięciu punktów. Obronienie statusu trzecioligowca będzie, więc bardzo trudne.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama