IV Liga: Piłkarze Chełmianki wkrótce rozpoczną treningi, liczą na większy budżet
Już tylko parę dni wolnego czeka piłkarzy lidera z Chełma. Zajęcia wznowią bowiem 5 stycznia. Trener rozgląda się za wzmocnieniami. A działacze dopinają sprawy organizacyjno-finansowe.
- 20.12.2009 17:18
Zajęcia będą się odbywały na obiektach w Chełmie. W planach nie ma wyjazdu na obóz. Kibice Chełmianki poznali już zimowych sparingpartnerów drużyny.
Pierwszym rywalem \"biało-zielonych” będzie Sparta Rejowiec Fabryczny (6.02), a kolejnymi Spartakus Szarowola (7.02), Lewart Lubartów (13.02), Podlasie Biała Podlaska (17.02),
Hetman Zamość (20.02), Korona Łaszczów (27.02), Włodawianka (6.03) i Ogniwo Wierzbica (13.03). Możliwe jest jednak, że w tym ostatnim terminie chełmianie zagrają mecz Pucharu Polski ze Startem Krasnystaw.
Na razie w kadrze lidera nie ma żadnych zmian. Ale już niedługo może być zupełnie inaczej. – Rozglądamy się i szukamy – nie ukrywa Paweł Łapiński, trener Chełmianki.
– Na pewno będziemy testować paru piłkarzy w sparingach. Ilu może do nas trafić? Myślę, że jeden, lub dwóch. Pozycje nie mają tu znaczenia. Potrzebujemy po prostu ludzi, bo jest na mało – dodaje.
W Chełmie nie ukrywają, że w tym przypadku liczy się jakość, a nie ilość. – Zależy nam na zawodnikach pokroju Zdunka i Kasperka, którzy dołączyli do nas latem i stali się mocnymi punktami zespołu – podkreśla Krzysztof Zieliński, kierownik drużyny z Chełma.
W notatnikach działaczy i trenera chełmian są już nazwiska konkretnych graczy. – Ale za wcześnie żeby je podawać – uważa kierownik Zieliński.
W najbliższym czasie wyjaśni się też wiele w sprawach budżetu klubu.
– Z tego co wiem ma być lepiej – twierdzi Łapiński. Dodaje, że główny sponsor, czyli miasto, zdaje sobie sprawę z tego, że trzecia liga niesie za sobą większe wymagania niż czwarta. Ale po szczegóły w kwestii finansów odsyła do prezesa klubu.
Niestety, nie udało nam się wczoraj skontaktować z Grzegorzem Gardzińskim, bo nie odbierał komórki. Kierownik drużyny przyznaje jednak, że wszyscy liczą na większe środki w budżecie na 2010 rok.
– Wiadomo, że jest kryzys i nikomu się nie przelewa. U nas też nie jest różowo. Ale mamy pewne deklaracje od pani prezydent miasta, że nie zostaniemy bez pomocy – mówi Zieliński.
Wszyscy czekają teraz na uchwalenie budżetu przez Radę Miasta Chełm. Wtedy okaże się jakie środki zapisano w nim na sport i ile z tego może dostać Chełmianka.
A pomoc Urzędu Miasta się przyda, bo prawdopodobnie klub straci wkrótce jednego ze sponsorów. To firma z branży hazardowej, która w związku z wejściem w życie nowej ustawy antyhazardowej będzie się musiała wycofać ze wspierania \"biało-zielnocyh”.
– Ale nie jest to jeszcze przesądzone, rozmowy trwają – zastrzega Zieliński.
Reklama













Komentarze