Żużel: We wtorek lubelski KMŻ ma odsłonić niektóre karty, kontrakty pod choinkę
Działacze lubelskiego KMŻ od dawna obiecują rozpoczęcie budowania drużyny, ale na razie oficjalnie nie podpisano żadnego kontraktu. Prezes lubelskiego klubu zapewnił, że niektórych żużlowców, którzy będą jeździć z koziołkiem na plastronie, poznamy w najbliższy wtorek, podczas opłatkowego spotkania.
- 20.12.2009 18:40
– Umówiliśmy się, że do czasu sfinalizowania kontraktów nie podamy nazwisk żużlowców, który mogą zasilić nasz skład – powiedział prezes Zbigniew Wojciechowski.
– Proszę o jeszcze trochę cierpliwości. Przed świętami powinniśmy sfinalizować przynajmniej cztery umowy. Może uda się namówić sześciu zawodników, wśród nich powinien być obcokrajowiec.
Jednym z zawodników zagranicznych, na którego liczą lublinianie, jest Hynek Stichauer.
– Hynek jeszcze nie związał się z żadnym klubem i temat jego startów w Lublinie nadal jest otwarty – stwierdził Przemysław Nasiukiewicz, menedżer żużlowca.
– W tej chwili jestem na Ukrainie i nie mogę zająć się sprawą. Wkrótce wszystko się wyjaśni.
Wiele mówiono także o powrocie do Lublina Pawła Staszka, ale i ten zawodnik bardzo ostrożnie wypowiada się o ewentualnych startach w barwach KMŻ.
– Rozmawiałem z działaczami, poznałem ich warunki i muszę przyznać, że inny drugoligowiec ma ciekawszą ofertę – oświadczył wychowanek lubelskiego klubu. – Decyzji jeszcze nie podjąłem i nie wiem, czy spotkamy się we wtorek.
Z kolei Karol Baran, jeden z najlepszych żużlowców KMŻ w minionym sezonie, ponownie zadeklarował chęć dalszych występów na torze przy Al. Zygmuntowskich.
– Słyszałem o wtorkowym opłatku, ale oficjalnie jeszcze nikt mnie nie zaprosił – powiedział Karol Baran.
– Z działaczami mam telefoniczny kontakt i czekam na sygnał. Przyznaję, że mam inne oferty, ale KMŻ nadal ma pierwszeństwo, ponieważ właśnie w tym zespole ostatnio startowałem.
W tej chwili nie wiem, kto może jeszcze zasilić kadrę. Słyszałem, że najbliżej jest młodzieżowiec Mateusz Szostek.
Reklama













Komentarze