Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Spłonęło mieszkanie. Pożar przez lampki na choince

Mieszkanie spłonęło doszczętnie, ale na szczęście jego właścicielce udało się w porę uciec. Strażacy mieli problem z wjazdem w wąską osiedlową uliczkę. Zdjęcie i informację przesłali na alarm@dziennikwschodni.pl nasi Czytelnicy Piotr i Michał.
Pożar wybuchł dzisiaj przed godz. 15. Jego gaszenie zakończyło się dopiero po godz. 16. - Wstępnie ustalono, że przyczyną było zwarcie instalacji elektrycznej w lampkach na choince - mówiła nam ogniomistrz Iwona Popajewska-Kopyść z zamojskiej Straży Pożarnej. Strażacy szybko poradzili sobie z ogniem. - Ale mieli problem z dojazdem, bo droga do bloku jest bardzo wąska - opowiada nam pan Piotr, mieszkaniec innego bloku przy ul. Ciepłej w Zamościu, który przyglądał się akcji i przysłał nam zdjęcia nadpalonych okien mieszkania. - Jak strażacy w końcu się do tego mieszkania dostali i otworzyli okna, dym z nich buchnął potężny - opowiada nasz Czytelnik. - Całe szczęście, że nikomu nic się nie stało. - Drogi dojazdu do tego bloku rzeczywiście właściwie nie ma. Na szczęście jakoś udało nam się tam dotrzeć - mówi dyżurna straży. Gdy ogień pojawił się w mieszkaniu, przebywała w nim jego właścicielka. Na szczęście, w porę udało jej się uciec na zewnątrz. Kobieta nie doznała żadnych obrażeń. Była jednak tak przerażona, że strażacy wezwali do niej karetkę.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama